Reklama

Dominik Mądro o niespełna sekundę od zwycięstwa

Dominik Mądro udowodnił, że należy do ścisłej czołówki zawodników hardtail downhill w Polsce. W drugiej rundzie cyklu Local Series of Downhill, która odbywała się w Wiśle w Bike Parku Skolnity, Dębiczanin zajął drugie miejsce.

Trasa nie należała do najłatwiejszych. Techniczne sekcje, szybkie fragmenty i trudne warunki sprawiały problemy wielu zawodnikom. Wszystkim dawał się też we znaki duży upał.

- Warunki były wręcz nie do wytrzymania, a samopoczucie momentami bardzo słabe - przyznaje Dominik Mądro.
 
Problemy zaczęły się już podczas pierwszych sobotnich treningów. Na jednym z pierwszych odcinków zaliczył upadek. Wjechał na hopę zbyt szybko, przez co poleciał za daleko i wylądował plecami w błocie. Na szczęście skończyło się bez poważniejszych obrażeń i już po chwili znów był na rowerze.
 
Reszta dnia upłynęła głównie na nauce trasy i szukaniu odpowiednich linii przejazdu. Choć sama trasa nie do końca podeszła naszemu zawodnikowi, udało się stopniowo budować coraz lepsze tempo. Ogromna liczba trenujących na trasie utrudniała jednak spokojne treningi i przez cały dzień zdołał zrobić tylko cztery pełne przejazdy bez zatrzymywania.
 
W niedzielę warunki termiczne były jeszcze trudniejsze. I już po trzech przejazdach treningowych Dominik Mądro był bardzo mocno zmęczony. Wtedy przyszedł czas na pierwszy przejazd eliminacyjny. Nie wszystko poszło zgodnie z planem. W końcówce stracił dobrą linię przejazdu, a chwila dezorientacji kosztowała go cenne sekundy. Ostatecznie próbę tę zakończył na piątym miejscu z czasem 2:05:44
 
- Po tym przejeździe decyzja mogła być tylko jedna — pełne ryzyko - stwierdza downhiler.

Reklama

Postanowił więc odpuścić hamulce i pojechać na maksimum swoich możliwości. Jak się później okazało, była to idealna decyzja. W finałowym przejeździe pojechał bardzo agresywnie, pewnie i bez kalkulacji, dzięki czemu wskoczył na drugie miejsce z czasem 2:01:78. Do zwycięstwa zabrakło jedynie 0:96 sekundy.

Z osiągniętego wyniku Dominik Mądro jest zadowolony, szczególnie że poradził sobie i z ciężkimi warunkami, i ze swoimi słabościami. A dodatkową nagrodą jest to, że wynik z Wisły pozwolił mu objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej kategorii hardtail. Aktualnie jest najszybszym Polakiem w całym cyklu mając na koncie 480 punktów.
 
W czerwcu wystartuje na Joy Ride Bike Festival w Kluszkowcach i w Pucharze Polski na Górze Żar. A później będzie miał okazję poprawić swój dorobek w Local Series of Downhill, bo zmierzy się z trasą Hard Downhill League w Kasinie Wielkiej.
 
- Trzymajcie za mnie kciuki. Sezon dopiero się rozkręca i na pewno będzie jeszcze dużo emocji! - prosi Dominik Mądro.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 14:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama