Przed sądem stanie 45-letni mieszkaniec Dębicy za spowodowanie kolizji znajdując się w stanie nietrzeźwości.
Do zdarzenia doszło wczoraj o godz. 8:05 w Straszęcinie. Kierująca toyotą rav 4 24-letnia mieszkanka Rzeszowa jechała w kierunku Dębicy. W pewnym momencie z drogi podporządkowanej wyjechał opel vectra, za kierownicą którego znajdował się 45-letni mieszkaniec Dębicy. Mężczyzna nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej toyocie i uderzył w jej tylne koło.
- Po zdarzenia z opla wyszedł jego kierowca i poinformował poszkodowaną, że on idzie po pomoc - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Jak powiedział, tak zrobił i udał się w kierunku Dębicy. Przybyli na miejsce policjanci porozmawiali z poszkodowaną, która dokładnie opisała sprawcę zdarzenia i poinformowała mundurowych w którą stronę poszedł. Chwilę później mężczyzna był już w rękach policji, do zatrzymania doszło na moście łączącym Dębicę ze Straszęcinem.
- Człowiek ten oświadczył policjantom, że to on kierował oplem w chwili zdarzenia - dodaje rzecznik policji.
Od sprawcy kolizji wyczuwalna była silna woń alkoholu. Został więc przebadany alkomatem. Wynik - 1,51 promila w wydychanym powietrzu. Ze względu na uszkodzenia policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne obu pojazdów. Prawa jazdy 45-latkowi nie zatrzymali, gdyż okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Po wykonaniu wszystkich czynności 45-latek został zwolniony do miejsca zamieszkania, natomiast jego samochód został odholowany na policyjny parking.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.