Ostatnia szansa, by zobaczyć most, który za chwile zniknie z krajobrazu między Dębicą a Straszęcinem.
A właściwie zobaczyć to, co z niego zostało. Od strony Dębicy przeprawa już została rozebrana. Został niewielki odcinek od strony Straszęcina. Ale i on wkrótce zniknie. Od piątku ruch przez Wisłokę odbywa się już nowym mostem, tego dnia oddanym do użytku - najpierw uroczyście, a kilka godzin później także do dyspozycji kierowców.