Nie żyje 45-latek z gminy Pilzno. Mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń głowy, uderzony przez konar drzewa.
Do tragedii doszło dziś na cmentarzu w Łękach Górnych. Mieszkaniec Gołęczyny prowadził tam prace porządkowe, usuwał drzewa uszkodzone podczas ostatniej wichury.
- Jedno z drzew rosło na skarpie, przewróciło się, uderzyło mężczyznę w głowę - mówi mł. asp. Magdalena Baran z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Załoga karetki pogotowia na miejscu prowadziła akcję reanimacyjną, niestety bezskutecznie. Życia 45-latka nie udało się uratować. Uczestnicząca w czynnościach prokurator zdecydowała o zabezpieczeniu ciała do sekcji zwłok.
Policja prowadzić będzie postępowanie, które wyjaśni, czy nie doszło do złamania przepisów BHP, które mogło doprowadzić do śmierci mężczyzny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w pierwszy dzień po burzy w sobotę 26 sierpnia dzieci bawiły się na powalonych drzewach masowo. W niedzielę 27 sierpnia już tego nie było, parki były zamknięte(już są otwarte). Wprawdzie drzewa były powalone, ale tradycyjnie w kraju po burzy można dostać konarem w głowę.
Hej to jest przecież wypadek na budowie firmy drogowej z debicy. A u właściciela już chyba drugi w tym roku tak powazny. Bo nie wiem jak stan tego kierowcy co miał wypadek na autostradzie jakiś miesiąc temu.
Proszę zwrócić uwagę że nagle okazuje się że pracował tylko dzień... Chyba więcej nie muszę tłumaczyć bo daje do myślenia co było powodem
w pierwszy dzień po burzy w sobotę 26 sierpnia dzieci bawiły się na powalonych drzewach masowo. W niedzielę 27 sierpnia już tego nie było, parki były zamknięte(już są otwarte). Wprawdzie drzewa były powalone, ale tradycyjnie w kraju po burzy można dostać konarem w głowę.
Hej to jest przecież wypadek na budowie firmy drogowej z debicy. A u właściciela już chyba drugi w tym roku tak powazny. Bo nie wiem jak stan tego kierowcy co miał wypadek na autostradzie jakiś miesiąc temu.
Proszę zwrócić uwagę że nagle okazuje się że pracował tylko dzień... Chyba więcej nie muszę tłumaczyć bo daje do myślenia co było powodem