Do obywatelskiego ujęcia nietrzeźwego kierującego doszło wczoraj tuż przed godziną 23. Kierujący Volkswagenem mężczyzna poinformował służby, że jedzie za prawdopodobnie pijanym kierowcą, który porusza się Oplem.
Jak mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy, podkom. Jacek Bator, zgłoszenie dotyczyło ul. Kwiatkowskiego. Z relacji kierującego Volkswagenem wynikało, że poruszają się tą ulicą w kierunku ul. 1 Maja, a następnie w stronę łącznika autostradowego w Straszęcinie. Chwilę później do policjantów dotarło kolejne zgłoszenie, że kierowcy Volkswagena udało się zatrzymać kierującego Oplem na rondzie w Straszęcinie.
Po przyjeździe na miejsce policji okazało się, że Opel wcześniej uderzył w auto zgłaszającego, a jego kierowca próbował uciec z miejsca zdarzenia. Sprawcą okazał się 55-letni mieszkaniec Luszowic. Już na pierwszy rzut oka było widać, że nie powinien tego dnia wsiadać za kierownicę żadnego pojazdu. Badanie alkomatem tylko to potwierdziło — mężczyzna miał 2,39 promila alkoholu w organizmie. Poszkodowanym był 37-letni mieszkaniec Dębicy.
– Mężczyzna do czasu przyjazdu policji pilnował 55-latka, aby ten się nie oddalił – mówi rzecznik dębickiej policji.
Dodaje, że sprawca kolizji przyznał policjantom, iż kierował pojazdem w chwili zdarzenia oraz że wcześniej spożywał alkohol. Mężczyźnie natychmiast zatrzymano prawo jazdy. Policjanci sporządzili również protokół zajęcia pojazdu, który trafił na parking strzeżony — o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Ze względu na uszkodzenia w Oplu funkcjonariusze zatrzymali także dowód rejestracyjny.
Po wykonaniu wszystkich czynności kierujący Oplem został przekazany rodzinie. Za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Dodatkowych konsekwencji może się spodziewać również za ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze