Do groźnego zdarzenia doszło wczoraj w Dębicy. 14-letni chłopiec, poruszający się hulajnogą elektryczną, stracił panowanie nad pojazdem i upadł. Nastolatek z obrażeniami trafił do szpitala.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do dyżurnego dębickiej policji około godziny 17:30. Do zdarzenia doszło na ulicy Cmentarnej. Na miejsce natychmiast skierowano patrol oraz służby ratunkowe. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy chłopiec jechał hulajnogą po chodniku od strony kościoła św. Jadwigi w kierunku wschodnim. W pewnym momencie stracił kontrolę nad pojazdem, co doprowadziło do jego upadku. W wyniku zdarzenia 14-latek doznał obrażeń głowy oraz ręki. Został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy.
Policjanci zwracają uwagę, że w chwili zdarzenia nastolatek nie miał na sobie kasku ochronnego, choć 3 czerwca w życie weszły przepisy nakładające obowiązek jego posiadania przez osoby poniżej 16. roku życia. Funkcjonariusze przypominają również o obowiązujących zasadach korzystania z hulajnóg elektrycznych. Zgodnie z przepisami, kierujący powinni poruszać się drogą dla rowerów lub pasem ruchu dla rowerów, jeśli są one dostępne. W przypadku ich braku dopuszczalna jest jazda jezdnią, ale tylko tam, gdzie prędkość pojazdów nie przekracza 30 km/h. Jazda chodnikiem możliwa jest jedynie wyjątkowo – gdy wzdłuż drogi nie ma infrastruktury rowerowej, a dopuszczalna prędkość na jezdni jest wyższa niż 30 km/h. W takiej sytuacji kierujący hulajnogą musi dostosować prędkość do pieszych, zachować szczególną ostrożność oraz bezwzględnie ustępować im pierwszeństwa. Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego, a szczególnie do osób korzystających z hulajnóg elektrycznych, o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Wraz z rosnącą popularnością tego środka transportu, rośnie również liczba zdarzeń drogowych z ich udziałem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dawniej po wypadkach podobnych to dzieciaki wycierały nos w koszulę i do domu. Teraz wzywają karetkę i szpital oraz policja...
Gówniarze. Teoria Darwina, przetrwają najsilniejsi
bracie to nie jest matrix
Brak dróg rowerowych, a ul. Cmentarna to prawdziwa tragedia, nierówne chodniki i co chwilę słupy oświetleniowe. Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z ul. Świętosława zostało zaprojektowane bezmyślnie — samochody, żeby wyjechać, muszą zatrzymywać się na przejściu, a piesi są zmuszeni omijać je slalomem. Rozumiem, że dzieci czasem jeżdżą na hulajnogach nieuważnie, ale w tym miejscu naprawdę nie potrzeba hulajnogi, żeby trafić do szpitala. Trudno zrozumieć, że w okolicznych miejscowościach drogi są często w dużo lepszym stanie niż jedna z głównych ulic w Dębicy. Infrastruktura powinna nadążać za rozwojem i być dostosowana do współczesnych potrzeb mieszkańców.
Dawniej po wypadkach podobnych to dzieciaki wycierały nos w koszulę i do domu. Teraz wzywają karetkę i szpital oraz policja...
Gówniarze. Teoria Darwina, przetrwają najsilniejsi
bracie to nie jest matrix