Uzależnienia, nie tylko od alkoholu, stanowią duży problem także w lokalnej społeczności. Na kilka dni przed Dniem Trzeźwości, obchodzonym 15 kwietnia, sprawdzamy, gdzie w naszym powiecie mogą znaleźć pomoc i wsparcie osoby walczące z nałogiem.
Dominika Szarek, certyfikowana specjalistka terapii uzależnień i szefowa Oddziału Terapii Uzależnień przy szpitalu w Straszęcinie, organizatorka cyklu konferencji poświęconych profilaktyce i metodom wychodzenia z nałogu od razu zaznacza, że uzależnienia wyleczyć nie sposób. Terapia ma służyć jego zatrzymaniu, ale osoba uzależniona pozostaje nią już na zawsze.
Oddział, którym kieruje Dominika Szarek ma charakter zamknięty.
- Zajmujemy się terapią leczenia uzależnień od alkoholu. Przyjmowane są również osoby z uzależnieniem mieszanym lub krzyżowym – wyjaśnia specjalistka.
Czyli takim, gdzie uzależnienie od alkoholu idzie w parze z uzależnieniem od innych substancji, najczęściej psychoaktywnych.
- Ten problem najczęściej dotyczy pacjentów przed 35 rokiem życia – mówi Dominika Szarek.
Przed przyjęciem do OTU pacjent uczestniczy w rozmowie kwalifikacyjnej, podczas której ma wyznaczany termin rozpoczęcia leczenia. Pacjenci którzy zostali zakwalifikowani do podjęcia terapii w OTU powinni mieć skierowanie od lekarza rodzinnego lub lekarza psychiatry. W dniu przyjęcia pacjent musi być trzeźwy. Ten wymóg dotyczy alkoholu, jak i środków nasennych i uspokajających, narkotyków. Pacjenci którzy są przyjmowani do OTU powinni uprzednio odbyć detoksykację, lub mieć kilkudniową abstynencję. Koszty leczenia są finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Podczas leczenia chorzy mają zapewnione: terapię indywidualną - każdy pacjent ma terapeutę prowadzącego, terapię grupową, zajęcia psychoedukacyjne - zdobywanie wiedzy na temat uzależnienia i radzenia sobie z nim, opiekę medyczną.
- Terapia w oddziale trwa 7-8 tygodni i jest oparta o nowoczesne metody stosowane w psychoterapii uzależnień – informuje Dominika Szarek.
W oddziale zamkniętym leczeni są tylko mężczyźni, ale do Poradni Leczenia Uzależnień, która zajmuje się diagnostyką, leczeniem, rehabilitacją osób uzależnionych od alkoholu, nikotyny, leków uspokajających, nasennych, leczeniem nawyków i popędów przyjmowane są także kobiety. Do poradni są również przyjmowane osoby borykające się z problemem współuzależnienia, czyli członkowie rodzin osób w nałogu oraz DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika) czyli pacjenci z zespołem cech i schematów zachowań wykształconych wskutek wychowania w rodzinie z problemem alkoholowym.
O tym, jak poważnym problemem są uzależnienia, świadczą liczby. W ubiegłym roku na oddział zamknięty przyjętych zostało 558 osób, a Dominika Szarek szacuje, że co najmniej trzy razy tyle zgłosiło się do poradni.
Terapeutka wspomina i o tym, że wiele osób szuka pomocy w prywatnych gabinetach leczenia uzależnień. Często dlatego, że obawiają się stygmatyzacji w środowisku z powodu problemu, z jakim się zmagają. W tym gronie nie brakuje kobiet oraz tzw. uzależnionych wysokofunkcjonujących, którzy ukrywają nałóg przed otoczeniem.
Ilu uzależnionym udaje się pokonać nałóg? Terapeutka ocenia, że takie szacunki mogłyby się okazać nierzetelne, bo po terapii z większością pacjentów kontakt się urywa. Można tylko mieć nadzieję, że wracają do normalnego, nieobciążonego uzależnieniem życia w trzeźwości.
W Dębicy działają ponadto:
-Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom Uzależnionym i Rodzinom "Jutrzenka”, ul. Strażacka 10/1u, tel: tel. 0-14 682 16 69
- Krucjata Wyzwolenia Człowieka w Parafii Św. Jadwigi, ul. Św. Jadwigi 9, tel. 14/ 683 34 45.
W Polsce problem alkoholizmu dotyczy ok. 600–700 tys. osób uzależnionych (2% populacji), a ponad 12% Polaków nadużywa alkoholu. Rocznie z przyczyn alkoholowych umiera ok. 10–14 tys. osób. Statystyczny Polak spożywa ok. 11–13 litrów czystego alkoholu rocznie, a 16% deklaruje regularne spożycie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mocno optymistyczne te statystyki, skoro codziennie przed poludniem w Polsce schodzi 3 miliony malpek!
Mocno optymistyczne te statystyki, skoro codziennie przed poludniem w Polsce schodzi 3 miliony malpek!