Czterech nietrzeźwych rowerzystów policjanci zatrzymali wczoraj w naszym powiecie. Rekordzista wydmuchał grubo ponad 2 promile.
Pogoda sprzyja rowerowym przejażdżkom, ale niektórzy zapominają, że na rowerze, podobnie jak innymi pojazdami, można jeździć tylko po trzeźwemu. Jak się okazało, trzej panowie zatrzymani we wtorek do kontroli drogowej, zupełnie zapomnieli o tej zasadzie. Pierwszy o 13:05 wpadł mieszkaniec Brzeźnicy, który na patrol natknął się na ulicy Kolejowej. Badanie alkomatem wykazało, że 50-latek ma w organizmie 0,9 promila alkoholu. Dostał mandat w wysokości 2,5 tys. zł.
Pół godziny później, także w Dębicy, ale na ulicy Cmentarnej, funkcjonariusze skontrolowali trzeźwość mieszkańca Małej jadącego na rowerze. 47-latek wydmuchał promil. Kara była taka sama.
O 14:55 w Straszęcinie dmuchał rowerzysta z Dębicy. Miał tylko 0,2 promila, ale to wciąż za dużo, by kierować pojazdem. W tym przypadku policjanci wzięli pod uwagę stężenie alkoholu w organizmie i wystawili 63-latkowi mandat w wysokości 1000 zł.
Niechlubnym rekordzistą okazał się zatrzymany na ulicy Sandomierskiej dębiczanin. Badanie dało wynik 2,6 promila alkoholu w organizmie. 48-latek również dostał standardowy w takich wypadkach mandat w wysokości 2,5 tys. zł.
Policjanci zapowiadają, że kontrole trzeźwości rowerzystów będą prowadzone systematycznie. Funkcjonariusze sprawdzają także, czy jednoślady są wyposażone w oświetlenie. Zwracają uwagę również na to, czy rowerzyści przestrzegają innych przepisów ruchu drogowego, np. zakazu przejeżdżania przez pasy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
beda sprawdzac czy jezdza przez pasy? no to byloby swietnie. najlepiej codziennie.
czyli majac prawo jazdy B jak mnie złapia rowerem to mi go ni e zabiora prawda? tylko kara finansowa?
beda sprawdzac czy jezdza przez pasy? no to byloby swietnie. najlepiej codziennie.
czyli majac prawo jazdy B jak mnie złapia rowerem to mi go ni e zabiora prawda? tylko kara finansowa?