Podczas konferencji naukowej, której głównym tematem był rak piersi u kobiet, na to, że choroba ta dotyka również mężczyzn zwrócił uwagę Leszek Żyłka.
- Mówimy tu o raku piersi u kobiet, ale jest też coś takiego jak rak sutka u mężczyzn. Ostatnio przeczytałem, że w ubiegłym roku było 141 przypadków u panów, a u pań 19 tysięcy - zauważył Leszek Żyłka.
Potwierdziła to zaproszona na konferencję w roli prelegentki dr n. med. Maria Srebro-Stańczyk. Przyznała, że rak piersi u mężczyzn jest rzeczywiście rzadziej obserwowany, ale jak najbardziej się zdarza.
- Plusem tego raka piersi u mężczyzn, choć jego przebieg jest bardzo różny, jest to, że gruczoły piersiowe u nich są takie skąpe, więc ten guzek dużo łatwiej jest znaleźć. Mężczyzna sobie dużo szybciej ten guzek diagnozuje, ale nie bierze pod uwagę, że może mieć raka piersi. Tymczasem jak najbardziej taka jednostka jest. Mamy w obserwacji pacjentów z nią, mamy też takich, którzy zmarli z tego powodu - przekonuje lekarka.
Maria Srebro-Stańczyk zauważa, że choroba ta jest leczona podobnie jak u kobiet, czyli operacyjnie. Ze względu na warunki anatomiczne panowie przechodzą właściwie radioterapię uzupełniającą. W zależności od zaawansowania choroby i cech biologicznych nowotworu, otrzymują również leczenie chemiczne, napromienianie, czasami też immunologiczne. Jednostka jest bowiem taka sama jak u kobiet, różni się trochę, jeśli chodzi o stopień hormonalny.
Dużo lepsze - w porównaniu do pań - są natomiast rokowania dotyczące powrotu do zdrowia, bo większość z tych pacjentów wychodzi z choroby. Z jej dotychczasowego doświadczenia wynika, że z powodu raka piersi zmarło tylko dwóch pacjentów, którymi się zajmowała.
- Ale trafili do nas bardzo, bardzo późno, kiedy kilkucentymetrowe owrzodzenia właściwie zastępowały brodawkę piersiową. Na zadane pytanie, dlaczego tak późno, odpowiadali, że przecież rak piersi to dotyczy kobiet, myślałem, że się wygoi, stosowałem maści - opowiada Maria Srebro-Stańczyk.
A rak piersi, co podkreśla z pełną premedytacja, jest problemem także u mężczyzn i można z jego powodu umrzeć. Do panów apeluje, że jeśli mają jakieś zgrubienia pod brodawką, to czasami może być to zmiana niegroźna, ale jeśli zauważają asymetrię w obrębie brodawek, jeśli któraś jest wyraźnie twardsza, słabiej ruchoma, to nie należy odrzucać możliwości, że może to być nowotwór złośliwy.
Warto przypomnieć, że w listopadzie trwa międzynarodowa akcja społeczna pod nazwą Movember. Jej celem jest zwrócenie uwagi na zdrowie mężczyzn, zwłaszcza w zakresie profilaktyki nowotworów jąder i prostaty. Jak się okazuje, warto też zwrócić uwagę na ryzyko wystąpienia u nich raka piersi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze