Kolejny nietrzeźwy kierujący wpadł dzięki bardzo dobrej postawie świadka, który powiadomił mundurowych.
W piątek 29 grudnia do jednej z myjni samochodowych przy ul. Rzeszowskiej podjechał citroen. Sytuacja z początku nie była nadzwyczajna. Wszystko zmieniło się, kiedy kierujący francuzem z niego wysiadł. Inna osoba korzystająca z myjni od razu zorientowała się, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. Natychmiast poinformowana została policja. Mundurowi udali się na miejsce i w rejonie myjni zatrzymali opisany pojazd.
- Funkcjonariusze od razu wyczuli woń alkoholu - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Za kierownicą citroena znajdował się 36-letni mieszkaniec Przeczycy, który został przebadany alkomatem. W wydychanym powietrzu miał 1,49 promila. Policjanci w systemie zatrzymali jego prawo jazdy i przewieźli go do dębickiej komendy. Po wykonaniu wszystkich czynności mieszkaniec gminy Brzostek został zwolniony do domu. Za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem, który oprócz kary finansowej nałoży na niego także inne sankcje.
To kolejna w grudniu sytuacja, kiedy dzięki reakcji świadka udało się zatrzymać pijanego za kierownicą. W środę 13 grudnia ok. godz. 15:15 do policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy dotarło zgłoszenie o samochodzie, który bez przerwy zjeżdża na lewo, by po chwili odbić w prawo. Jadący z przeciwnej strony kierowcy musieli uciekać, by nie zderzyć się z fordem focusem. Na miejsce skierowany został patrol, który zastał kierującego fordem oraz trzy inne osoby. Policjanci ustalili, że kobieta jadąca za focusem widząc co się dzieje, wyprzedziła go i zmusiła kierującego do zjechania na parking. Manewr ten zakończył się powodzeniem.
- Pani następnie pomogło dwóch mężczyzn. Wyjęli kluczyki ze stacyjki forda i oczekiwali na przyjazd patrolu - mówił wtedy podkom. Jacek Bator.
To, że kierowca forda nie powinien wsiadać za kierownicę było widać już na pierwszy rzut oka. Zagadką pozostawało to, ile wydmucha. Policjanci przebadali 58-letniego mieszkańca Kochanówki, który wydmuchał 2,85 promila.
Do podobnych sytuacji na drogach powiatu dochodzi coraz częściej, a uczestnicy ruchu bez zastanowienia pomagają eliminować z dróg zagrożenie. Tak było choćby w październiku w Pustkowie-Osiedlu, gdzie dzięki reakcji kobiety i mężczyzny 62-letnia mieszkanka tej miejscowości nie odjechała spod sklepu sieci Jubilatka. Pani na miejscu wydmuchała 1,93 promila. Po przewiezieniu jej na komendę została poddana kolejnemu badaniu, a wskazanie było jeszcze wyższe - 2,35 promila w wydychanym powietrzu.
Policja przypomina, że jazda w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, za które grożą surowe kary. Apelują również do świadków o niezwłoczne informowanie o tym, że ktoś może prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu. I choć obywatelskie zatrzymania zdarzają się coraz częściej, to mundurowi przypominają, że takie sytuacje mogą wymknąć się spod kontroli, więc ostatni akcent eliminacji z ruchu nietrzeźwych najlepiej zostawić im.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze