O tym, że mieszkaniec Dębicy może być pijany, policjantów powiadomiła obsługa sklepu, w którym chciał zrobić zakupy.
Do zdarzenia doszło wczoraj około 20:30 przy ulicy Cmentarnej. Personel sklepu zauważył, że mężczyzna, który wysiadł z samochodu na parkingu i zmierza w kierunku sklepu, jest kompletnie pijany. Chciał kupić alkohol, a po odmowie ze strony sprzedawczyni, wsiadł do auta z powrotem i odjechał. Pracownicy sklepu natychmiast zawiadomili policję. Mundurowi szybko ustalili właściciela samochodu i udali się do miejsca jego zamieszkania.
Był w domu i rzeczywiście tego dnia musiał sporo wypić, bo wydmuchał ponad 4 promile.
- A dokładnie 4,1 promila - uściśla st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Nie ukrywał, ze w tym stanie udał się samochodem na zakupy. Został przewieziony na komendę, a stamtąd do izby wytrzeźwień. Usłyszy zarzut prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Nie tylko straci prawo jazdy, grozi mu wyrok i finansowe konsekwencje: grzywna i nawiązka na cel społeczny.
Mimo apeli i wysokich kar za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, nie ma tygodnia, by policjanci nie zatrzymywali na drogach powiatu co najmniej kilku kierujących, którzy do samochodu wsiedli po kilku głębszych. Problem dotyczy także rowerzystów i nie jest domeną panów. Ostatnio policjanci z drogówki również na Cmentarnej zatrzymali panią jadącą na rowerze. Mieszkanka Dębicy wydmuchała sporo ponad 2 promile.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wyciąganie spokojnego obywatela z jego własnego domu do izby wytrzeźwień , tego nawet za prl-u nie było....
Od ilu promili wsadzają, do izby wytrzeźwień, bo jak się ma dwa to można iść do domu , a nie być zabranym z domu. Mam tu na myśli Kozidrak.
Konfitury i tyle
Gdyby taki kierowca zabil Tobie kogos bliskiego, to bys momentalnie zmienil podejscie do tzw. konfiturowania? Wystarczy ciut rozumu i jego uzycie nie boli. Naprawde. Natomiast jeden fakt dziwi, to taki, ze sie zabiera goscia z domu i wywozi na izbe wytrzezwien
wyciąganie spokojnego obywatela z jego własnego domu do izby wytrzeźwień , tego nawet za prl-u nie było....
Od ilu promili wsadzają, do izby wytrzeźwień, bo jak się ma dwa to można iść do domu , a nie być zabranym z domu. Mam tu na myśli Kozidrak.
Konfitury i tyle