Zahaczył skręcający samochód i odjechał. Policjanci szybko dotarli do sprawcy kolizji, do której doszło na skrzyżowaniu Kosynierów Racławickich i Świętosława.
Policjanci udali się na wskazane skrzyżowaniu po informacji od jednego z uczestników. Była godz. 6:20. Tam zastali 52-letniego kierującego peugeotem 2008. Mężczyzna powiedział policjantom, że jechał ul. Kosynierów Racławickich od strony Kościuszki i rozpoczął manewr skrętu w prawo, w Świętosława. W tym czasie jadący za peugeotem pojazd rozpoczął manewr wyprzedzania na skrzyżowaniu i zahaczył o skręcającego peugeota.
- Poszkodowany poinformował policjantów, że pojazdem, który go zahaczył było audi. Kierujący tym pojazdem odjechał z miejsca zdarzenia - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Mundurowym udało się znaleźć pojazd sprawcy, jak i jego samego. To 36-letni mieszkaniec Dębicy. Okazało się, że znajduje się na terenie jednej z firm. Podczas rozmowy z policjantami oznajmił, że po kolizji odjechał, gdyż spieszył się do pracy. Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu, został więc przebadany. Wydmuchał 2,66 promila. Mężczyzna automatycznie stracił prawo jazdy.
- Przed sądem będzie odpowiadał za kierowanie pod wpływem alkoholu, jak również za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu - dodaje rzecznik dębickiej policji.
Z zakładu pracy sprawca kolizji przewieziony został do KPP w Dębicy, gdzie został osadzony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze