W środę 8 października, około godziny 14 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Dębicy skierował patrol na ul. Bojanowskiego.
Tam według zgłoszenia miało dojść do kradzieży samochodu. Jak mówi podinsp. Robert Kras naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Dębicy z relacji kobiety wynikało, że pojazd zawsze parkowała przy ul. Bojanowskiego. Tak też miało się stać wczoraj, ok. godz. 12. Kiedy po około dwóch godzinach zgłaszająca wyszła z jednego z budynków okazało się, że samochodu nie ma.
- Na miejsce pojechali doświadczeni funkcjonariusze, którzy już nie jedną sytuację widzieli. Wraz ze zgłaszającą rozpoczęli penetrowanie okolicy w poszukiwaniu pojazdu - opisuje podinsp. Kras.
Jakież musiało być zdziwienie kobiety, kiedy na ul. Skłodowskiej zauważyła swój pojazd. Było to ok. 100 metrów od miejsca, w którym zazwyczaj parkowała. Okazało się, że pani zwyczajnie zapomniała, gdzie zostawiła samochód. Dla pewności jednak funkcjonariusze poprosili ją, by dokładnie sprawdziła pojazd. Ten był zamknięty i nic nie wskazywało na to, by doszło choćby do chwilowego zaboru mienia.
- Na tym interwencja policjantów się zakończyła - mówi podinsp. Robert Kras.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedyny samochód jaki są w stanie znaleźć
BEZPODSTAWNE WEZWANIE POLICJI, NIE NALEŻAŁO SIĘ JEJ COŚ?
Wiadomo jakiej marki było auto ?
Jedyny samochód jaki są w stanie znaleźć
BEZPODSTAWNE WEZWANIE POLICJI, NIE NALEŻAŁO SIĘ JEJ COŚ?
Wiadomo jakiej marki było auto ?