Tuż przed feriami policjanci z Dębicy wzięli udział w szkoleniu przeprowadzonym przez strażaków. Uczyli się, jak skutecznie pomagać osobom, pod którymi załamał się lód.
Niedawno, w tym samym miejscu, na zamarzniętych stawach w pobliżu Wisłoki ćwiczyli strażacy z jednostek OSP w powiecie. Teraz przyszedł czas na funkcjonariuszy policji w pionu prewencji. Termin jest nieprzypadkowy: do ferii coraz bliżej, a wciąż zdarzają się sytuację, kiedy młodzi – choć nie tylko – miłośnicy ryzyka wchodzą na zamarznięte akweny wodne.
Za każdym razem takie postępowanie grozi niebezpieczeństwem. Stąd ćwiczenia dla policji prowadzone przez specjalistów w tej dziedzinie ratownictwa – strażaków. Uczestniczyli w nich również druhowie z jednostki OSP w Pustyni.
- Ćwiczyli różne sposoby ratowania osób, które wpadną do wody w wyniku załamania się lodu – mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Wyjaśnia, że szkolenie polegało na wyciągnięciu z wody osoby znajdującej się przerębli lodowej. Chodziło o wypracowanie bezpiecznej metody pomocy i wyeliminowanie zagrożenia dla samych ratowników. Strażacy zaprezentowali sprzęt, jaki może zostać użyty w takich sytuacjach i jak się nim posługiwać. Były to specjalne sanie, rzutka ratownicza, koło i lina.
- Podczas ćwiczeń przypomniano również o zasadach pierwszej pomocy przy tego typu zdarzeniach – dodaje rzecznik.
Policjanci przypominają podstawowe zasady zachowania się na lodzie podczas sytuacji kryzysowej:
Widząc osobę, pod którą załamał się lód, należy natychmiast powiadomić najbliższe służby ratownicze. Jednocześnie powinniśmy ocenić sytuację, czy jesteśmy w stanie tej osobie pomóc, czy będziemy czekać na ratowników. Przede wszystkim nie wbiegać na lód. Najlepiej się czołgać. Osobie, która wpadła do wody można rzucić szalik, bluzę, gałąź lub coś, co mógłby chwycić i podciągnąć się na brzeg. Przydatne mogą być linki holownicze, elementy o większej powierzchni, np. drabiny, odwrócone sanki, deski a nawet kurtki i swetry. Najważniejsze, żeby jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanego i wyciągnąć go z wody, zachowując ostrożność i dbając o własne bezpieczeństwo. Musimy też zawsze walczyć o przywrócenie funkcji życiowych, nawet, jeśli wyciągamy z wody człowieka, który nie daje oznak życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co prawda juz luty ale lepiej późno niz wcale...:)
Co prawda juz luty ale lepiej późno niz wcale...:)