Wszystkie samochody ciężarowe, zarówno na polskich, jak i ukraińskich numerach rejestracyjnych, które jadą na Ukrainę a zjeżdżają z autostrady na węźle Dębica-Wschód są zawracane do Tarnowa.
W Zawadzie stoi patrol policji, który uniemożliwia przejazd samochodom ciężarowym, jadącym do kraju naszego wschodniego sąsiada. Ma to związek z protestem przewoźników, który rozpoczął się 6 listopada. Wczoraj sznur ciężarówek blokował jeden pas drogi krajowej 94 pomiędzy Trzcianą a Świlczą, a także w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Samochody ustawiane były w miejscach, gdzie są dwa pasy w jednym kierunku, tak by pozostali uczestnicy ruchu mogli spokojnie przejechać.
Ciężarówki, które w Zawadzie chcą zjechać na DK94 i kierować się na wschód są zawracane do Tarnowa. Tam czekają na nie tarnowscy policjanci, którzy ustawiają je na obwodnicy tego miasta.
Protest jest wynikiem podpisanego w czerwcu porozumienia pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą i Mołdawią. Dzięki niemu zniesione zostały dotychczasowe zasady wjazdu ciężarówek z tych krajów do UE. Przed podpisaniem porozumienia Ukraińscy i Mołdawscy kierowcy potrzebowali specjalnych pozwoleń na wjazd, teraz mogą to robić bez ograniczeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wykończą Ukrainę. Protestujący zrobią to szybciej niż Putin. Ruscy niszczą im elektrownie a nasi blokują dostawy wszystkiego.
Wykończą Ukrainę. Protestujący zrobią to szybciej niż Putin. Ruscy niszczą im elektrownie a nasi blokują dostawy wszystkiego.