Policjanci poszukują sprawcy napaści na właściciela kantoru w Dębicy.
O zdarzeniu mundurowi nie mówią póki co wiele. Rzecznik komendy w Dębicy potwierdza jednak, że taka sytuacja miała miejsce wczoraj, około godz. 18:30 przy ul. Głowackiego.
- Sprawa zakwalifikowana została, jako rozbój - wyjaśnia st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Dlaczego nie napad? Bo wszystko działo się w momencie, kiedy właściciel kantoru znajdował się poza nim. Mężczyzna zamykał lokal, kiedy został zaatakowany przez nieznanego sprawcę. Po szarpaninie przedsiębiorca stracił aktówkę. To w niej znajdowały się pieniądze.
- Według wstępnych szacunków chodzi o kilka tysięcy złotych - dodaje st. asp. Bator.
Napastnik odjechał z miejsca zdarzenia samochodem. Najprawdopodobniej był to volkswagen passat, w jasnym kolorze. Tuż po zdarzeniu na miejsce przyjechały pierwsze patrole policji, również policyjni technicy, którzy zabezpieczyli wszystkie ślady. Te być może pozwolą zidentyfikować i zatrzymać sprawcę. Jednak najważniejszą informacją w tym momencie jest ta, że poszkodowany poza stratami materialnymi nie odniósł żadnych obrażeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kierowca odjechał prawdopodobnie Pasatem... Dojeżdżając i odjeżdżając jechał takim zygzakiem, że ominął wszystkie dębickie kamery...
Kierowca odjechał prawdopodobnie Pasatem... Dojeżdżając i odjeżdżając jechał takim zygzakiem, że ominął wszystkie dębickie kamery...