Od października trwają prace archeologiczne na terenie dawnego obozu pracy Truppenübungsplatz Heidelager Pustków. Do tej pory udało się zdobyć cenne rzeczy, ale czasem trafiają się i takie pozostałości po mrocznych czasach drugiej wojny.
Wczoraj w Brzeźnicy pracujący natrafiono na pocisk artyleryjski kaliber 105 mm. Na miejsce skierowany został policyjny pirotechnik, który potwierdził, że doszło do znalezienia niewybuchu z czasów II wojny światowej. Zawiadomiony został patrol saperski z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa, a do jego przyjazdu przedmiotu pilnowali policjanci. Dzisiaj przed południem na miejscu zjawili się żołnierze, którzy zabrali pocisk, a następnie przetransportowali go na poligon w Nowej Dębie, gdzie zostanie zneutralizowany.
Do podobnych znalezisk podczas prac archeologicznych w okolicach Góry Śmierci pewnie będzie dochodziło częściej. Na szczęście jednak do tej pory większość tego, co oddawała poszukiwaczom ziemia ma sporą wartość historyczną.
- Tam gdzie wydobyliśmy kuchnię polową są dwa śmietniska, wychodzą cenne rzeczy - podkreśla Marian Matkowski z Europejskiego Centrum Pamięci i Pojednania w Pustkowie Osiedlu.
Dodaje, że znajdują kolejne numery obozowe, a także wiele innych przedmiotów. Wcześniej były to m.in. monety II RP, ale także niemieckie, szczoteczki do zębów, butelki, medaliki, a także fragment ubioru więźnia. Wbrew niektórym informacjom pojawiającym się w przestrzeni publicznej nie był to charakterystyczny dla więźniów niemieckich obozów pasiak.
-Przygotowujemy się również do przewiezienia wydobytych kotłów kuchni polowej do Krakowa, gdzie przejdą renowację - dodaje Marian Matkowski.
Co jeszcze odkryje ziemia w Pustkowie, Paszczynie, Brzeźnicy i okolicach? O tym na bieżąco będziemy Państwa informowali na naszym portalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze