Zaczęło się od niewinnie wyglądającej wiadomości w języku włoskim.
Trafiła do mnie przez messengera z konta jednego ze znajomych. Brzmiała tak: ok, manderò un postino UPS a casa tua per restituire il denaro e ritirare l’articolo. Nie znam włoskiego, ale po przetłumaczeniu w internecie sens jest taki: ok, wyślę kuriera UPS do Twojego domu, aby zwrócił pieniądze i odebrał przesyłkę.
Nie zareagowałem, bo pomyślałem, że może znajomy chce mi zrobić jakiś kawał. Ale po chwili messenger znów piknął. Choć było przedpołudnie, wiadomość zaczynała się od słów: dobry wieczór. A dalej już zostałem poproszony o podanie kodu, który miał pomóc w odblokowaniu konta znajomego na Facebooku.
Całą treść tej nietypowej prośby można przeczytać na zdjęciu powyżej. Kiedy nadal nie odpowiadałem, zostałem ponaglony frazą ok?? Wtedy odpisałem, że zrobię to, jak przyjdzie do mnie osobiście i potwierdzi, że wysłał do mnie te słowa.
Odpowiedź przyszła szybko: Sprawdź w swoich mailach, czy otrzymałeś wiadomość z kodem. Składa się z 8 cyfr. Odpisałem: proszę przyjść do mnie osobiście, inaczej zgłaszam sprawę na policję. Sekundę później pojawił się komunikat, że ta osoba nie jest dostępna w aplikacji messenger.
Gdybym podał kod, który dostałem na maila, pożegnałbym się ze swoim kontem na Facebooku. Oszust wykorzystałby go do zmiany hasła i przejął kontrolę nad nim. Po co? By mieć dostęp do danych moich i znajomych, poprzez messengera wysyłać linki ze złośliwym oprogramowaniem lub wyłudzać pieniądze.
Takich spraw Komenda Powiatowa Policji w Dębicy prowadzi bardzo dużo. Oficer operacyjny z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą ostrzega, by przed spełnieniem jakiejkolwiek prośby znajomego z FB, najpierw skontaktować się nim telefonicznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie używam fuj!zbuka i żyję. Polecam!
Nie używam fuj!zbuka i żyję. Polecam!