Policjanci z posterunku w Żyrakowie wezwani zostali do Woli Wielkiej. Kierowca zasnął za kierownicą. Ale nie z powodu zmęczenia.
Do stróżów prawa zgłoszenie dotarło już po zmierzchu, po 19:00. W Woli Wielkiej na środku drogi miłl stać samochód z zapalonymi światłami, włączonym silnikiem i śpiącym mężczyzną na siedzeniu kierowcy.
Na miejscu rzeczywiście zastali taki widok. Chwilę potrwało, zanim udało się obudzić kierowcę, od którego czuć było mocną woń alkoholu. Kiedy w końcu się to udało, policjanci zbadali go alkomatem, wydmuchał ponad 2,5 promila.
Został przewieziony do szpitala na badanie, a stamtąd do policyjnej izby zatrzymań. Hyundai, w którym zasnął trafił na policyjny parking, sąd zdecyduje o tym, czy auto zostanie odebrane 46-latkowi.
Mieszkaniec Straszęcina odpowie nie tylko za prowadzenie samochodu, będąc pod wpływem alkoholu, ale też za jazdę bez uprawnień, które zostały mu odebrane w 2012 roku w konsekwencji popełnienia takiego samego przestępstwa. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut, do którego się przyznał.
Czytaj także: Obcokrajowców zatrzymano w Dębicy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy oskarżony pędził bimer?- nie-odpowiada góral. Ale aparaturę pan ma. Ano mom. To i za gwałt też mnie osądżcie, tyż mom aparature.
Czy oskarżony pędził bimer?- nie-odpowiada góral. Ale aparaturę pan ma. Ano mom. To i za gwałt też mnie osądżcie, tyż mom aparature.