Dwie kradzieże w sklepach odnotowali w ostatnich dniach policjanci z Dębicy. Mieszkaniec Borowej ukradł alkohol. Dębiczanka nie płacąc, zabrała ze sklepu kosmetyki.
Takie zdarzenia do policyjnych statystyk trafiają regularnie. Co więcej, od jakiegoś czasu jest ich coraz więcej, co spowodowane jest prawdopodobnie pogarszającą się sytuacją materialną wielu mieszkańców powiatu. Ale są i tacy, którzy systematycznie przewijają się w kartotekach organów ścigania, łamiąc prawo w ten sposób .
W ostatni piątek w dyskoncie przy ulicy Krakowskiej obsługa wezwała policję, do klientki, która próbowała opuścić sklep, wynosząc z niego towar, za który nie zamierzała zapłacić.
- Pani, mieszkanka Dębicy w wieku 58 lat ukradła artykuły kosmetyczne o wartości 20,5 zł - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy policji w powiecie.
Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 100 zł.
Drożej podobne przestępstwo kosztowało 47-letniego mieszkańca Borowej, który w sklepie Biedronka przy ulicy Poddęby w Dębicy usiłował ukraść alkohol o wartości 5,6 zł. Został zatrzymany, dostał mandat w wysokości 500 zł, bo nie był to jego pierwszy raz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to za alkohol za 5 zeta?
2 piwa
Co to za alkohol za 5 zeta?
2 piwa