Podają się za pracowników Sanepidu, by wyłudzić dane, lub proponują dezynfekcję wody, aby splądrować mieszkanie. To nowa metoda oszustów - na legionellę.
- Przestępcy korzystają z każdej możliwość, aby osiągnąć swój cel. Modyfikują sposoby działania, aby wzbogacić się naszym koszem. Pojawiające się w mediach informacje dotyczące zachorowań na legionellę, stworzyły nową okazję dla przestępców - informują podkarpaccy policjanci.
Oszuści m.in. podają się za pracowników Sanepidu próbując wyłudzić od nas dane osobowe. Pod pretekstem przeprowadzenia badań badań mających wykazać, czy dana osoba jest zakażona legionellą, próbują zdobyć takie wrażliwe dane jak imię, nazwisko, numer pesel, adres, czy numer telefonu. Takie sygnały odbierali m.in. policjanci z Komendy Miejskiej w Rzeszowie. Funkcjonariusz radzą, by w takich przypadkach, gdy dzwoni do nas nieznajoma osoba, a nie jesteśmy w stanie zweryfikować jej tożsamości, pod żadnym pozorem nie podawać jej swoich danych. Nie powinniśmy też dokonywać żadnych transakcji finansowych, otwierać żadnych linków i pobierać załączników.
- Naszą czujność powinny wzbudzić także oferty dezynfekcji wody. Przed wpuszczeniem do naszego domu obcych osób, sprawdźmy kim są, po co przyszli i jaką instytucje reprezentują. Niestety, otwierając drzwi rzekomemu pracownikowi spółdzielni mieszkaniowej lub wodociągów, możemy zaprosić do siebie złodzieja - przestrzegają funkcjonariusze opisując metodę na legionellę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze