W Pilźnie wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, volkswagen passat uderzył w tył ciężarówki. W osobówce byli dwaj mężczyźni, obaj pijani. Żaden nie chciał się przyznać, że to on kierował autem.
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na ulicy Legionów. Z posesji wyjeżdżał volkswagen, który nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu samochodowi ciężarowemu. Doszło do zderzenia.
Kiedy na miejscu zjawili się policjanci zastali tam 40-letniego mieszkańca Pilzna. Widać było, że jest pijany. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 2,7 promila alkoholu. Został przewieziony do komendy policji, początkowo przyznał się, że to on prowadził, potem odwołał tę deklarację.
- Świadkowie widzieli drugiego z mężczyzn, który oddalił się, zanim przyjechała policja. Ale nie byli w stanie wskazać, który siedział za kierownicą samochodu – wyjaśnia asp. Magdalena Baran z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Drugi z mężczyzn, 45-latek sam wrócił na miejsce zdarzenia, kiedy jeszcze pracowali tam policjanci. Również był pijany, ale nie wyraził zgody na badanie alkomatem. Obaj panowie zostali przewiezieni na badanie krwi pod kątem stężenia alkoholu. Funkcjonariuszom udało się również ustalić, który prowadził samochód.
- Za kierownicą auta siedział młodszy z mężczyzn – wyjaśnia podkom. Jacek Bator, rzecznik policji w powiecie.
Za czyn, którego się dopuścił, 40-latek odpowie przed sądem. Poszkodowany kierowca ciężarówki to 36-letni mieszkaniec Dębicy. Był trzeźwy.
Na miejscu oprócz policji pracowali strażacy z jednostki OSP w Pilźnie oraz z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Dębicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze