Reklama

Najpierw były kąśliwe wiersze Andrzeja, a teraz ma własny tomik


Wiesława Gawrych całe życie lubiła poezję, ale nigdy nie myślała o jej tworzeniu.


- Ta potrzeba przyszła do mnie niespodziewanie, w pierwszych dniach 2024 roku i do tej pory daje mi wiele radości - podkreśla.

Wszystko zmieniło się zupełnie przypadkowo. Impuls przyszedł z najmniej oczekiwanej strony - od kolegi Andrzeja z Pilzna. 

- Mamy tam taką grupę i Andrzej słynął z pisania rymowanych, czasem nieco kąśliwych relacji z naszych spotkań - opowiada Wiesława Gawrych.

Razem z koleżanką stwierdziły, że tak tego nie zostawią i również postanowiły napisać coś o swoim koledze. To wtedy okazało się, że układanie rymów Wiesławie Gawrych idzie całkiem dobrze, a słowa same pchały się do głowy. Potem przelewała je na papier. Jednak pierwotnie wszystko trafiało do szuflady. Aż do momentu, kiedy mieszkanka Brzostku pojechała do Frysztaka, na wystawę obrazów malowanych batikiem.

Reklama

Więcej na temat Wiesławy Gawrych przeczytacie Państwo w artykule, który ukazał się w ostatnim numerze Obserwatora Lokalnego, w ramach cyklu "Kultura z sąsiedztwa w powiecie dębickim". Przeczytać będziecie w nim mogli m.in. o rozterkach wydawcy, o tym, który wiersz autorka uważa za pierwszy, gdzie najczęściej dopada ją wena i jakie jest największe marzenie 81-letniej poetki z Brzostku.

Czytaj także: Kubarska! Co tym razem wymyśliłaś?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama