Młody mieszkaniec gminy Żyraków stanie przed sądem za prowadzenie pojazdu bez uprawnień. Wszystko zaczęło się od niezapiętych pasów bezpieczeństwa.
Wczoraj (9.03) policjanci nieoznakowanym radiowozem patrolowali m.in. Straszęcin. To tam ok. godz. 12:10 zwrócili uwagę na BMW, a konkretnie na to, że zarówno kierujący, jak i siedzący z tyłu pasażer nie mieli zapiętych pasów. Mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, by zatrzymać pojazd. Kiedy BMW stanęło policjanci zauważyli wzmożony ruch w jego wnętrzu. Kierowca samochodu przesiadł się w pośpiechu do tyłu, a na jego miejsce wskoczył siedzący wcześniej tam pasażer. Jednak sztuczka z zamianą miejsc się nie udała.
- Policjanci poinformowali znajdujące się w BMW osoby, że wszystko dokładnie widzieli i że cała sytuacja została nagrana przez wideorejestrator w radiowozie - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Z tymi argumentami młodzi mężczyźni nie zamierzali dyskutować. Okazali się nimi 19 i 17-letni mieszkańcy gminy Żyraków. Podróżowała z nimi także 16-letnia mieszkanka Dębicy. Siedzący teraz z tyłu 17-latek przyznał od razu, że to on przed momentem prowadził samochód. W trakcie kontroli okazało się, że powodem takiego był fakt, że młodszy z nich nie posiada prawa jazdy.
- Na miejsce wezwani zostali jego rodzice, którym chłopak został przekazany. Policjanci poinformowali ich również o dalszym toku postępowania. Sporządzona została również notatka do sądu rodzinnego, gdzie 17-latek odpowie za prowadzenie pojazdu bez uprawnień - dodaje rzecznik dębickiej policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze