Niezachowanie ostrożności i niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było powodem groźnej kolizji, do której doszło wczoraj w lesie pomiędzy Czarną a Chotową.
Jak informuje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy bryg. Jacek Pawłowski zgłoszenie o zdarzeniu było bardzo chaotyczne. Osoba zgłaszająca do końca nie wiedziała, gdzie doszło do zderzenia dwóch pojazdów, ale służby dość szybko dotarły na miejsce.
Dojechali tam również policjanci z drogówki, którzy od razu przystąpili do ustalania przyczyn zdarzenia. Kierująca hondą accord 49-letnia mieszkanka Straszęcina jadąc od Czarnej w kierunku Lipin nie zachowała ostrożności podczas trudnych warunków panujących na drodze i na łuku jezdni wpadła w poślizg. Jej pojazd uderzył w nadjeżdżającą z przeciwnego kierunku kię ceed, za kierownicą której siedziała 48-letnia mieszkanka miejscowości Górno. Doszło do zderzenia oby pojazdów, w wyniku czego wypadły one z jezdni. Kia dachowała w przydrożnym rowie.
- Do szpitala zabrana została kierująca kią, jednak po badaniach została zwolniona do miejsca zamieszkania - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
W trakcie prowadzenia przez policjantów czynności droga w obu kierunkach była całkowicie zablokowana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze