Reklama

Na dębickim Rynku zginęło ich trzech (ZDJĘCIA)


10 lipca 1946 roku na Rynku w Dębicy odbyła się jedna z ostatnich publicznych egzekucji w Polsce. Straconych zostało trzech członków oddziału Narodowych Sił Zbrojnych: Józef Grębosz, Józef Kozłowski i Franciszek Noster. 10 lipca 2013 roku, w 67. rocznicę tego wydarzenia odsłonięty został tam upamiętniający ich obelisk.


20 lipca 2013  roku w nr 29 (673) Obserwatora Lokalnego ukazał się artykuł na ten temat, który publikujemy poniżej:

Niech żyje Polska! - po 67. latach znów słychać ich krzyk

- 67 lat temu po południu 10 lipca 1946 roku ten Rynek opustoszał, bowiem pamięć o nich miała zaginąć. Dziś po 67 latach ten Rynek się wypełnił, a Dębica z dumą może powiedzieć, że o nich nie zapomniała - mówił historyk Maciej Małozięć podczas odsłonięcia obelisku upamiętniającego trzech żołnierzy z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych, straconych na dębickim Rynku podczas jednej z ostatnich publicznych egzekucji w Polsce.

Reklama

- Niech żyje Polska! Precz z komuną! Boże, przebacz im! - to według Zdzisława Nauki, świadka egzekucji ostatnie słowa wykrzyczane przed śmiercią przez Józefa Grębosza ps. Pszczółka, Józefa Kozłowskiego ps. Mruk i Franciszka Nostra ps. Bukiet. Trzech żołnierzy wyklętych polskiego podziemia niepodległościowego z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Jana Stefki „Mściciela” straconych w wyniku komunistycznej zbrodni sądowej - jak mówi napis na poświęconym im obelisku.

Na upamiętnienie czekali przez lata

Dębickie środowiska patriotyczne i kombatanckie o uczczenie pamięci żołnierzy wyklętych z naszego regionu starały się już w kilka lat po upadku poprzedniego systemu. Przez długi czas było to jednak niemożliwe. Aż do momentu kiedy w mieście zawiązał się Społeczny Komitet Poparcia Idei Upamiętnienia na Rynku w Dębicy Żołnierzy Wyklętych, a w sprawę zaangażowali się przedstawiciele Związku Inwalidów Wojennych RP koła w Dębicy i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Środowiska 5. Pułku Strzelców Konnych AK w Dębicy.
- W 2011 roku zwróciłem się do rzeszowskiego oddziału IPN o ekspertyzę historyczną w sprawie ich skazania na śmierć. Opinia IPN, wnioski ze spotkań ze środowiskami kombatanckimi, przedstawicielami komitetu społecznego, z częścią radnych stały się punktem wyjścia do upamiętnienia śmierci straconych w 1946 roku w Dębicy oraz wszystkich wyklętych, poprzez postawienie na dębickim Rynku pomnika - mówił wiceburmistrz Mariusz Trojan.

Reklama

 

Projekt Leskiej i Szczerbińskiego

Pomysł ten poparli radni, którzy w marcu zeszłego roku jednogłośnie podjęli zezwalającą na to uchwałę. Budowę obelisku zaprojektowanego przez architektkę Annę Leską i Franciszka Szczerbińskiego, artystę plastyka, wsparła finansowo Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie.
Podczas odsłonięcia obelisku Mariusz Trojan dziękował za to Damianowi Markowskiemu, pochodzącemu z Dębicy przedstawicielowi ROPWiM. Ale wymieniał też wiele innych osób które, według niego dobrze przysłużyły się sprawie. W tym gronie znaleźli się m. in.: Zbigniew Drzymała, Elżbieta Kęsik, Jacek Dymitrowski, Andrzej Chochołowski, Monika Rojek-Kałek, Ryszard Kucab, Maciej Małozięć, Izabela Ceglarz, Jarosław Urbański i Mateusz Cebula.

Reklama

Szarfa trafiła do rodzin ofiar

Na ceremonię odsłonięcia obelisku, którego poświęcenia dokonał ks. Ryszard Piasecki przybyli m.in. przedstawiciele organizacji kombatanckich, władz samorządowych, szkół, służb mundurowych, duchowieństwa, stowarzyszeń, organizacji związkowych i mieszkańcy miasta. Obecne były również rodziny pomordowanych. Wśród nich: Maria Kopera, siostra Józefa Grębosza wraz z rodziną, Stefania Gościńska, bratanica Józefa Kozłowskiego, Anna Piękoś, Alicja Kozłowska-Czekaj i Ryszard Czekaj. To właśnie oni, a także przedstawiciele ROPWiM po odsłonięciu pomnika otrzymali fragmenty szarfy i pamiątkowe statuetki.

Reklama

 

Nie zapomnieli o Klamrze, Zbroi i Gromie

Podczas uroczystości, którą uświetniła Miejska Orkiestra Dęta z poruszającym spektaklem wystąpiła Młodzieżowa Grupa Safo, przygotowana przez Izabelę Ceglarz. Młodzi ludzie przypomnieli zebranym na Rynku o żołnierzach wyklętych związanych z naszym regionem. Prócz Grębosza, Kozłowskiego i Nostera również o: mjr Adamie Lazarowiczu ps. Klamra, wiceprezesie IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, mjr Ludwiku Marszałku, ps. Zbroja, prezesie dolnośląskich struktur WiN oraz por. Karolu Chmielu ps. Grom, doradcy ds. politycznych w IV Zarządzie WiN (...)

Reklama


Poniżej publikujemy też wspomnienie Czesława Wysowskiego, świadka egzekucji:

To Polak odebrał im życie...

Proszę Państwa! Ja byłem świadkiem tej haniebnej egzekucji, która odbyła się na rynku w Dębicy w dniu 10 lipca 1946 r. Miałem wówczas 17 lat. Od tego czasu minęło już 67 lat w tym 43 lata PRL-u, Polski zniewolonej, oraz 24 lata wolnej niepodległej Polski.
W tym czasie nie było mowy, aby ten pomnik upamiętniający to wydarzenie powstał, bo były sprzeciwy z przyczyn wiadomych. Odebrano życie młodym kilka lat starszym ode mnie, którzy nie złodziejami, bandytami i mordercami jak przed wykonaniem tej egzekucji powiedziano, ale byli to młodzi ludzie patrioci, którzy walczyli z komuną o wolną i niepodległą Polskę.
Tę egzekucję wykonał nie Niemiec, nie Rosjanin, tylko Polak, który odebrał im życie w tak młodym wieku. Był to straszny i przerażający widok. Ja mam ten widok w oczach do dnia dzisiejszego. Wielu ludzi, którzy byli w tym czasie na Rynku mieli łzy w oczach, a niektórzy płakali. Na koniec powiem tak, że dzięki dużemu zaangażowaniu burmistrza naszego miasta, a w szczególności Pana Mariusza Trojana i wielu innych, ten pomnik upamiętniający tę zbrodnię powstał i dzisiaj zostanie odsłonięty i poświęcony przez proboszcza parafii św. Jadwigi, ks. Piaseckiego. Będzie to pamięć dla nas żyjących i dla potomnych co ma duże znaczenie.(…)

Reklama

Przeczytaj również: Dębica uczci ofiary ukraińskich nacjonalistów

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 08:06
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Autor komentarza - niezalogowany 2025-07-12 14:04:31

    A pisowski prezydent Duda chciałby znów wieszać "zdrajców ojczyzny", tak jak w 1946 roku... Niestety historia niczego ludzi nie uczy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama