Liczenie pieniędzy zebranych podczas XI Motoorkiestry, zorganizowanej w Dębicy przez Automobilklub Stomil Dębica, trwa, ale ze wstępnych informacji wynika, że to kwota ok. 16 800 zł. To jednak nie wszystko.
Impreza wystartowała punktualnie o godz. 10. Trasa rajdu prowadziła z Rynku, przez ul. Piekarską, Żuławskiego, Żeromskiego, po czym zawodnicy wracali do Rynku i dalej jechali Piekarką, Żuławskiego i Kościuszki. Przez kilka godzin w centrum słychać było ryk silników, ale i głosy prowadzących licytację. Byli to prezes Automobilklubu Stomil Dębica Bartłomiej Dziuerzyński wraz z żoną Ewą. Do tych, którzy wygrali licytacje trafiła m.in. piłka z autografami żeńskiej reprezentacji Polski w piłce siatkowej, maska trabanta oraz wiele innych gadżetów, przekazanych przez sponsorów i darczyńców.
- Na ten moment z licytacji zebraliśmy około 16 800 zł, ale do tej kwoty dojdą jeszcze pieniądze, które przelejemy jako Automobilklub Stomil - mówi Bratłomiej Dziuerzyński.
Nikt nie jest w stanie stwierdzić ile w czasie imprezy uczestnicy wrzucili bezpośrednio do puszek wolontariuszy, a co chwilę ktoś do nich podchodził, by dołożyć swoją cegiełkę do tegorocznej, już 32. zbiórki w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A ta odbywała się pod hasłem Płuca po pandemii. Pieniądze przeznaczone zostaną na diagnostykę i leczenie chorób płuc u dzieci i dorosłych. Według ostatnich danych z głównego sztabu WOŚP na koncie orkiestry jest już 106 352 124 zł. Czy w tym roku uda się pobić ubiegłoroczny rekord, który wyniósł 243 259 387,25 zł?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze