Charytatywny maraton Zumby dla Mikołaja z Dębicy zorganizowała Mariia Vlasenko. Było wesoło, energetycznie, wszyscy świetnie się bawili, a skarbonkę z przeznaczeniem na leczenie chłopca zasiliła spora kwota.
Mariia Vlasenko z Ukrainy nowy dom znalazła w Dębicy. Mieszka tu i pracuje, a za ciepłe przyjęcie, którego doświadczyła od Polaków, stara się odwdzięczyć najlepiej, jak umie. Jest empatyczna i czuła na krzywdę innych, dlatego nie przeszła obojętnie obok potrzebującego dziecka. Tak narodził się pomysł na charytatywny maraton zumby, której Mariia jest instruktorką.
Mikołaj i zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a. To genetyczna choroba, która powoduje stopniowy zanik mięśni. Dotyka głównie chłopców i objawia się od najmłodszych lat. Objawy obejmują opóźniony rozwój ruchowy, trudności w chodzeniu, a następnie utratę zdolności do samodzielnego poruszania się. Jedyną szansą na powrót dziecka do zdrowa jest poddanie go bardzo kosztownemu leczeniu.

Tego rodzaju leczenie to niewyobrażalny koszt 14 mln złotych. Kwota znacznie przekraczająca możliwości finansowe bliskich chłopczyka.
- Tym charytatywnym maratonem chciałam pokazać wszystkim, że istnieje taki chłopiec, który potrzebuje naszej uwagi. Przecież 1 zł to naprawdę niewiele, a jeśli wszyscy się zaangażujemy, to razem możemy zamknąć zbiórkę - przekonuje Mariia Vlasenko.
W sobotę, na organizowanym przez nią wydarzeniu stawiło się 10 licencjonowanych instruktorów zumby z całej Polski oraz 2 z Ukrainy. W maratonie wzięło udział ponad 150 osób, zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Mariia Vlasenko podkreśla, że nie byłoby tego wydarzenia, gdyby nie długa lista osób wspierających ją przy jego organizacji.
- Bardzo im dziękuję i oczywiście – z całego serca dziękuję każdemu uczestnikowi, który był z nami - podkreśla.
Podczas Maratonu udało się zebrać 4 687 zł, pieniądze zasilą fundusz przeznaczony na leczenie Mikołaja. Mariia Vlasenko wierzy, że wspólnymi siłami uda się uratować chłopczyka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze