Do ośmiu lat pozbawienia wolności grozi 41-letniemu mężczyźnie, który brał udział w pobiciu 24-latka. W rękach policji jest jeszcze jeden podejrzany o pobicie, a miejsce pobytu kolejnego jest ustalane. Wszyscy to obywatele Gruzji.
Do zdarzenia doszło w piątek 10 września, we wczesnych godzinach rannych, na parkingu przed jedną z firm w Podgrodziu. Tam 41-letni mężczyzna rozmawiał z 24-latkiem. W pewnym momencie pomiędzy nimi wywiązała się sprzeczka, a następnie bójka. Do obu panów dołączyli kolejni Gruzini w wieku 21 i 38 lat. Obaj również zaczęli okładać 24-latka. W trakcie bójki najstarszy z mężczyzn sięgnął po ostre narzędzie i zadał ciosy 24-latkowi. Mężczyzna miał rany cięte czoła, grzbietu i miednicy. Po wszystkim trójka napastników uciekła z miejsca zdarzenia. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenie mieli utrudniony kontakt z poszkodowanym, a główną barierą była ta językowa. Jak wyjaśnił nam prokurator rejonowy Jacek Żak w tłumaczeniu jego słów pomógł inny obcokrajowiec, obywatel Ukrainy. Natychmiast rozpoczęły się poszukiwania napastników.
Wbrew pierwotnym informacjom nie zostali oni ujęci od razu w miejscu zamieszkania. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy st. asp. Jacek Bator wyjaśnia, że 41-latek oraz najmłodszy z napastników, czyli 21-letni mężczyzna wpadli w ręce policji 14 września, na terenie Zielonej Góry.
- Trwają poszukiwania trzeciego z mężczyzn - dodaje rzecznik dębickiej policji.
Dwójka zatrzymanych wczoraj (16 września) usłyszała zarzuty. Starszemu za udział w pobiciu i za użycie niebezpiecznego narzędzia grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Młodszy usłyszał zarzut pobicia i jemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Wobec mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, mają też kilka razy w tygodniu stawiać się na policji.
Czytaj także: Policja zatrzymała sześciu pijanych. Jeden z dożywotnim zakazem