Uwagę policjantów patrolujących centrum Dębicy zwrócił Mercedes.
A nawet nie tyle sam samochód, który poruszał się zgodnie z przepisami ruchu drogowego, co tablica rejestracyjna.
- Wyglądała na uszkodzoną - mówi asp. szt. Jacek Bator, rzecznik prasowy policji.
Funkcjonariusze zatrzymali samochód, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Okazało się, że nie było. Po sprawdzeniu w systemie wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne zamontowane przy mercedesie, pochodzą z innego samochodu. A mianowicie Audi, które również jest własnością 37-letniego mieszkańca gminy Żyraków.
Mężczyzna nie ukrywał, że sam podmienił tablice. Wyjaśnił, że Mercedesa kupił niedawno i nie zdążył jeszcze dopełnić wszystkich formalności związanych z pozwoleniem poruszania się pojazdem po drogach publicznych. Samochód nie był zarejestrowany ani ubezpieczony, a że nowy właściciel chciał nim już pojeździć, wpadł na pomysł zamiany tablic. Mundurowi odholowali auto na policyjny parking, a wobec właściciela skierowali wniosek o ukaranie do sądu. Powiadomili także fundusz gwarancyjny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze