Decyzją sądu Michał K. został aresztowany na trzy miesiące. Mężczyzna przyjechał z Warszawy do Dębicy, gdzie umówił się na seks z trzynastoletnią dziewczynką. Rodzice dziecka o pomoc poprosili słynnego Łowcę Pedofilów z Wrocławia Krzysztofa Dymkowskiego.
Sukces całej akcji to zasługa czujności rodziców i rodzeństwa trzynastolatki. Bracia dziewczynki poinformowali rodziców, że ich siostra, która przybywała na wakacjach u rodziny, całymi godzinami pisze z dorosłym mężczyzną. W końcu o sprawię poinformowali dębicką policję oraz Krzysztofa Dymkowskiego, byłego motorniczego z Wrocławia, który od dłuższego czasu zajmuje się tropieniem pedofilów w sieci, a w jednej ze stacji telewizyjnych ma swój program Łowca Pedofilów.
- Włos na głowie stawał dęba, jak czytałem propozycje tego zwyrodnialca - mówi Krzysztof Dymkowski w rozmowie z nami.
Michał K. proponował trzynastolatce m.in. inicjację analną.
- Pisał, że zabierze ze sobą wazelinę - dodaje z kolei Jacek Żak, szef dębickiej prokuratury.
W związku z tym, że Michał K. nie ma miejsca stałego zameldowania i jeździł od noclegowni do noclegowni, śledczy zdecydowali o złożeniu wniosku o tymczasowy areszt.
- Żeby potem nie było problemów z namierzeniem go - wyjaśnia Jacek Żak.
Sąd przychylił się do wniosku. Mężczyzna został zatrzymany na pl. Solidarności, przy pomniku Jana Pawła II. Miał przy sobie maczetę, noże i sztylet oraz gadżety erotyczne. Zabezpieczono także nośniki elektroniczne. Z relacji prokuratora Żaka wynika, że Michał K. od razu poinformował policjantów, że mogą się tam znajdować treści o charakterze pedofilskim.
Za kontaktowanie się z małoletnią i składanie jej propozycji o charakterze seksualnym Michałowi K. grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Nie jest wykluczone, że będzie miał postawione kolejne zarzuty. Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Obserwatora Lokalnego, który do sprzedaży trafi we wtorek 8 sierpnia. Zachęcamy do lektury.