Dobrowolnie chce poddać się karze mieszkaniec Dębicy, który w sklepie przy Rzeszowskiej kradł myszki do komputera.
Za każdym razem był to ten sam sklep i ten sam asortyment. 35-latek upodobał sobie myszki do komputera. Z ustaleń śledczych wynika, że kradzieży dopuścił się trzykrotnie, wynosząc ze sklepu 7 bezprzewodowych urządzeń, z których wcześniej usunął zabezpieczenia, chroniące je przed złodziejami. W ten sposób spowodował straty w wysokości ponad 1000 zł.
Został zatrzymany dzięki nagraniom z kamer monitoringu, na których dokładnie widać, jak popełnia przestępstwo.
Podczas przesłuchania przyznał się do winy, wyjaśnił, że kradł, bo mało zarabia.
- Myszki sprzedawał w komisie, za każdą dostawał około 100 zł - mówi Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy.
Mężczyzna chciał dobrowolnie poddać się karze grzywny w wysokości 1000 zł, ale prokurator uznał ją za niską. Sprawca stanie przed sądem, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A za śmierć kogoś nie jest za niska kara tylko za myszki.....
A za śmierć kogoś nie jest za niska kara tylko za myszki.....