Aż 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miała 51-latka zatrzymana wczoraj w Brzeźnicy.
Około godz. 19 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Dębicy otrzymał zgłoszenie, że pod jednym z brzeźnickich sklepów zaparkował nissan x-trail. Świadkowie podejrzewali, że kobieta, która nim przyjechała może znajdować się pod wpływem alkoholu.
Na miejsce skierowany został patrol z Komisariatu Policji w Żyrakowie. Funkcjonariusze zastali na miejscu wskazany pojazd oraz jego kierującą. Podejrzenia świadków potwierdziły się, a mieszkanka Pustkowa była pijana. Kobieta z automatu straciła prawo jazdy, a za jazdę pod wpływem alkoholu grozi jej kara pozbawienia wolności do 3 lat, jak również zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi i surowa kara pieniężna.
To kolejna sytuacja w ostatnich miesiącach, kiedy nietrzeźwy kierowca został wyeliminowany z ruchu dzięki właściwej postawie świadków. W piątek 29 grudnia do jednej z myjni samochodowych przy ul. Rzeszowskiej podjechał citroen. Sytuacja z początku nie była nadzwyczajna. Wszystko zmieniło się, kiedy kierujący pojazdem mężczyzna z niego wysiadł. Inna osoba korzystająca z myjni od razu zorientowała się, że jest on pod wpływem alkoholu. Natychmiast poinformowana została policja. Mundurowi udali się na miejsce i w rejonie myjni zatrzymali opisany pojazd.
- Funkcjonariusze od razu wyczuli woń alkoholu - mówił wtedy rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Za kierownicą citroena znajdował się 36-letni mieszkaniec Przeczycy, który został przebadany alkomatem. W wydychanym powietrzu miał 1,49 promila. Policjanci w systemie zatrzymali jego prawo jazdy i przewieźli go do dębickiej komendy. Po wykonaniu wszystkich czynności mieszkaniec gminy Brzostek został zwolniony do domu.
W grudniu doszło także do obywatelskiego zatrzymania na ul. Cmentarnej. 13 grudnia, ok. godz. 15:15 do policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy dotarło zgłoszenie o samochodzie, który bez przerwy zjeżdża na lewo, by po chwili odbić w prawo. Jadący z przeciwnej strony kierowcy musieli uciekać, by nie zderzyć się z fordem focusem. Na miejsce skierowany został patrol, który zastał kierującego fordem oraz trzy inne osoby. Policjanci ustalili, że kobieta jadąca za fordem widząc, co się dzieje wyprzedziła go i zmusiła kierującego do zjechania na parking. Manewr ten zakończył się powodzeniem.
- Pani następnie pomogło dwóch mężczyzn. Wyjęli kluczyki ze stacyjki forda i oczekiwali na przyjazd patrolu - mówił Jacek Bator.
To, że kierowca forda nie powinien wsiadać za kierownicę było widać już na pierwszy rzut oka. Zagadką pozostawało to, ile wydmucha. Policjanci przebadali 58-letniego mieszkańca Kochanówki, który wydmuchał 2,85 promila.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To w Brzeźnicy niema już komisariatu?...... że aż z Żyrakowa Panowie jechali....
W likwidacji podobno z uwagi na brak policjantów...
Dużo tego typu patologii jeszcze jeździ po drogach w Dębicy i okolicy. Po pijaku, potrącają pieszych na przejściach, wymuszają pierwszeństwa. Powolna eliminacja tego elementu z ruchu wyjdzie wszystkim na dobre.
To w Brzeźnicy niema już komisariatu?...... że aż z Żyrakowa Panowie jechali....
W likwidacji podobno z uwagi na brak policjantów...
Dużo tego typu patologii jeszcze jeździ po drogach w Dębicy i okolicy. Po pijaku, potrącają pieszych na przejściach, wymuszają pierwszeństwa. Powolna eliminacja tego elementu z ruchu wyjdzie wszystkim na dobre.