Reklama

Kolejne ciało wyłowione z Wisłoki - zdjęcia + wideo

11/05/2021 18:46

Dzisiaj o godzinie 10 w Grabinach ruszyły poszukiwania zaginionego w grudniu 2020 roku mieszkańca Podgrodzia. Po około sześciu godzinach z wody wyłowiono ludzkie ciało.

Mężczyzna wyszedł z domu 26 grudnia ubiegłego roku, około godz. 13:30. Przez ten czas nie nawiązał kontaktu z rodziną. Wcześniej zdarzało się mu znikać z domu, ale nigdy na tak długo. Poszukiwania ruszyły 28 grudnia. Wiele razy przeczesywany był teren w okolicy miejsca zamieszkania 38-latka. Na pierwszy ślad zaginionego natrafiono w sylwestra. Jak informował wtedy podinsp. Andrzej Mroszczyk, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Dębicy znaleziony został but mężczyzny. Znajdował się on przy potoku, który wpada do Wisłoki. Stąd decyzja o poszerzeniu poszukiwań o rzekę. Niestety, nie przynosiły one efektu.

Kolejne ruszyły dzisiaj. Brali w nich udział policjanci z Dębicy i z Rzeszowa, a także strażacy z Dębicy. Od przysiółka Rędziny w Grabinach przeczesywali koryto rzeki w kierunku Dębicy. Do tamy przy al. Jana Pawła II nie natrafiono na żaden ślad zaginionego. Zmieniło się to później, kiedy poszukiwania prowadzone były poniżej. Na ciało grupa poszukiwawcza natrafiła na wysokości Wodociągów Dębickich.

Reklama

Jak mówi asp. sztab. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy, jest za wcześnie, by stwierdzić, że to poszukiwany od grudnia 2020 roku mieszkaniec Podgrodzia.

To kolejna taka sytuacja w ostatnim czasie. W poniedziałek 3 maja w Brzeźnicy, tuż przy przepompowni wody spacerujący wzdłuż Wisłoki mężczyźni zauważyli w wodzie ciało. Wyciągnęli je wezwani na miejsce strażacy. Po kilku dniach okazało się, że to poszukiwany od 29 marca 39-letni mieszkaniec Dębicy. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Reklama

Czytaj także: Policjanci zatrzymali pięć praw jazdy

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama