Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło na policję wczoraj (8 października) ok. godz. 9:10. Tym razem łupem oszustów padło ok. 40 tys. zł.
Wszystko działo się jednak dzień wcześniej, 7 października. Do 97-letniej mieszkanki Dębicy zadzwonił telefon. Ze słuchawki popłynęły słowa, które wstrząsnęły seniorką. Wynikało z nich, że jej syn był uczestnikiem wypadku i potrzebuje pieniędzy na kaucję.
- W pewnym momencie do rozmowy dołączyła fałszywa pani prokurator, która wszystko potwierdziła i zabroniła mieszkance Dębicy się rozłączać - opisuje przebieg zdarzenia podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Fałszywa prokuratorka przekazała seniorce, że niebawem zjawi się u niej osoba, która odbierze od niej pieniądze i dostarczy synowi na kaucję. Tak też się stało - do drzwi mieszkanki zapukał mężczyzna, któremu 97-latka przekazała ok. 40 tys. zł. Niestety kolejny raz było to oszustwo, zresztą nie pierwsze, do którego doszło w ostatnich dniach w powiecie dębickim.
W w wtorek 30 października policja otrzymała trzy zgłoszenia o usiłowaniu przestępstwa metodą na policjanta. Najpierw oszuści zadzwonili do starszego pana, którego wypytywali o oszczędności. 86-latek nie dał się zwieść, starania przestępców spełzły na niczym. Podobnie jak w przypadku seniorki, również z Dębicy, która nie nabrała się na informację o tym, że jej oszczędności zgromadzone w banku są zagrożone i musi natychmiast je podjąć, a następnie przekazać funkcjonariuszom policji. Kobieta przerwała rozmowę z nieznajomym i dzięki temu uniknęła straty pieniędzy. Chłodnej głowy nie zachowała natomiast 65-latka z Dębicy. Kobieta wypłaciła wszystkie pieniądze z konta, a następnie przekazała je osobie, podszywającej się pod funkcjonariusza policji. Wtedy łupem oszustów padło 15 tys. zł.
- Kolejny raz apelujemy do mieszkańców powiatu dębickiego, by nie dawali wiary z informacje, które są im przekazywane telefonicznie - mówi rzecznik prasowy dębickiej policji.
I dodaje, by w takich sytuacjach zawsze się rozłączyć i wykonać telefon do bliskiej osoby, by sprawdzić, czy faktycznie brała udział w jakimkolwiek. Policja przypomina także, że oszuści wykorzystują różne metody, by oszukać swoich rozmówców. Podają się nie tylko za policjantów, ale również za lekarzy, prokuratorów, sędziów sądu, a także pracowników banków. I jak zawsze w takich mundurowi proszą, by rozmawiać dużo ze swoimi starszymi rodzicami, babciami oraz dziadkami i tłumaczyć im, w jaki sposób działają oszuści i co powinno się w takich sytuacjach robić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze