Reklama

Kiboli uspokoiła policja, będą kary - zdjęcia

07/03/2020 23:36

Policjanci musieli użyć gazu, by uspokoić krewkich kiboli, którzy usiłowali zepsuć piłkarskie widowisko pomiędzy Igloopolem Dębica, a Polonią Przemyśl.

Pierwsza połowa spotkania przebiegła bez żadnych problemów, choć spiker kilkukrotnie prosił kibiców obu drużyn o kulturalny doping. Z jednej i z drugiej strony padały wulgaryzmy. Kibice obu drużyn - mówiąc delikatnie - nie przepadają za sobą od lat.

Na sektorze zajmowanym przez kibiców Polonii stanęło 100-120 osób, wśród nich ci z samego Przemyśla, Rzeszowa, Żurawicy, Stalowej Woli i innych miejscowości. Kibiców Igloopolu było znacznie mniej, ale to oni sprowokowali drugą stronę. Po tym, jak sędzia dał sygnał do rozpoczęcia drugiej połowy, kibice gości zaczęli opuszczać stadion. Wtedy kilku agresywnych kiboli Igloopolu zaczęło - zza ogrodzenia - zachęcać rywali do starcia. Nie trzeba było ich długo prosić, ruszyli na ogrodzenie. Ostatecznie go nie przeskoczyli. Zrobili to za to kibole z Dębicy. Kilka osób weszło na murawę. Niepewnie, bardzo powoli zmierzali w stronę tzw. klatki. Po kilku metrach zawrócili, gdyż na boisku pojawiła się policja. Podobnie, jak na sektorze gości. I tu, i tu rozpylony został gaz, a mundurowi użyli pałek. W kilka minut sytuację udało się opanować, ale tylko na chwilę. Później doszło do starć z policją poniżej korony stadionu, od strony Szkoły Podstawowej nr 5. Przyjezdni rzucali w mundurowych wszystkim, co wpadło im w ręce. Policja znów użyła pałek, gazu, a także broni gładkolufowej, co bardzo szybko ostudziło zapędy pseudokibicó.

Reklama

Na meczu obecny był obserwator z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, który widział całe zajście i wszystko skrupulatnie notował. Niestety kolejny raz klub z Zatorza musi spodziewać się kar finansowych, zafundowanych im przez własnych kibiców.

Czytaj także: Udany początek Igloopolu, Legionowi poszło gorzej - zdjęcia

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama