Do tragicznych wydarzeń doszło 2 lutego 1944 roku. Na nasypie kolejowym Niemcy zamordowali 53 zakładników w odwecie za zamach na pociąg z żołnierzami Wehrmachtu, dokonany w czarnej dwa dni wcześniej przez partyzantów dębickiej Armii Krajowej. Uroczystości upamiętniające to wydarzenie i jego ofiary rozpoczną się jutro ok. godz. 10:15 w miejscy, gdzie dokonana została ta zbrodnia, czyli na nasypie koło dawnej cegielni.
Odbędzie się tam ceremoniał patriotyczno-religijny i złożenie wiązanek kwiatów. Wcześniej, o godz. 9:00 w kościele pw. Ducha Świętego odprawiona zostanie msza św. w intencji ofiar.
Z parkingu z parkingu przy kościele na miejsce pamięci przy cegielni będzie można pojechać specjalnym autobusem.
Ofiarami zbrodni do Dębicy byli więźniowie więzień z Krakowa, Rzeszowa i Tarnowa, pochodzący z Rzeszowa, Sędziszowa, Ropczyc oraz Tarnowa. Na nasyp Niemcy przyprowadzili pod przymusem dużą grupę mieszkańców Dębicy, by obserwowali ich zemstę.
Do dziś znanych jest tylko 30 imion i nazwisk osób, które zostały rozstrzelane.
Od wielu lat, przy okazji organizowania uroczystości rocznicowych, podawana jest liczba 54 zamordowanych zakładników. Na pewno od czasu organizowania pierwszych uroczystości na nasypie przed 20 laty. Zbigniew Szurek, historyk ruchu PCK, zastanawia się, skąd się wzięła ta liczba?
- Przeglądając zdjęcia Józefa Steca wykonane w czasie ekshumacji zwłok ofiar rozstrzelanych przy nasypie kolejowym w dniu 2 lutego 1944 roku [patrz niżej w galerii - dop. red] nasuwa się pytanie dotyczące liczby wydobytych ciał. W ogrodzonym płotem miejscu ekshumowanych zwłok postawiono wysoki krzyż, na którym umieszczono tablicę z liczbą 53 ofiar. Sadzę, że napis ten był zgodny z ilością trumien przewiezionych na dębicki cmentarz i na pewno nie popełniono pomyłki co do liczby ofiar. Skąd zatem we wszystkich późniejszych relacjach prasowych dotyczących tego wydarzenia wymieniana jest liczba 54 osób rozstrzelanych. Kto zatem popełnia błąd ? - pyta Zbigniew Szurek.
Dodajmy, że liczbę 53 zamordowanych podaje także Włodzimierz Bonusiak w monografii Dębicy z 1995 roku, powołując się na opracowanie T.Kowalskiego: Eksterminacja ludności na Rzeszowszczyźnie w okresie II wojny światowej (1939-1945), Rzeszów 1987.