W takim stanie mieszkaniec Pustkowa stanowił śmiertelne zagrożenie na drodze. Trafił do policyjnego aresztu.
Wczoraj parę minut po 9:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Dębicy odebrał zawiadomienie, że droga mielecką przemieszcza się samochód, którego kierowca może być pod wpływem alkoholu.
Patrol natychmiast udał się w tamtą okolicę. Tuż za granicą powiatu, w pobliżu Tuszymy, zauważyli samochód marki Tata, o którym była mowa w informacji przekazanej dyżurnemu.
Już jeden rzut oka na kierowcę potwierdził podejrzenia, że ten jest pijany. Bełkotał, czuć było od niego silną woń alkoholu. Ale dopiero badanie alkomatem dało mundurowym pełną wiedzę, w jakim stanie znajduje się mężczyzna za kierownicą zatrzymanego samochodu. Wynik był zatrważający.
- Pan wydmuchał 4,2 promila - informuje podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy KPP w Dębicy.
Policjanci przewieźli mieszkańca Pustkowa do szpitala. Tam został przebadany, a następnie trafił do policyjnego aresztu, gdzie został zatrzymany do wytrzeźwienia. Usłyszał zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu i stracił prawo jazdy. Za czyn, którego się dopuścił, odpowie przed sądem.
36-latek może także stracić samochód, który póki co został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Jeśli kierujący ma więcej niż 1,5 promila alkoholu w organizmie, a auto jest jego własnością, sąd orzeka o przepadku mienia. Takie samochody są następnie wystawiane na sprzedaż.
Kierowcy grozić będzie kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna i nawiązka na cele społeczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze