Piętnaście niewybuchów zabrali w ostatnim czasie z powiatu dębickiego saperzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa.
Najpierw otrzymali zgłoszenie z Borowej w gminie Czarna. Tam w trakcie wykopków natrafiono na granat F-1. Pod taką nazwą granaty występowały w dwóch krajach. Pierwszym była Francja, a drugim Związek Radziecki, który skopiował ten typ broni. F-1 wzorowany był na brytyjskim No.5 nazywanym także bombą Millsa. To bardzo charakterystyczna konstrukcja z wyraźnymi nacięciami skorupy, co ułatwiało defragmentację granatu na nawet 1000 odłamków, które raziły cele w promieniu 200 metrów. Dlatego zagrożony był również sam rzucający.
Kolejne zgłoszenie saperzy otrzymali z Brzeźnicy w gminie Dębica. Tam znalezisko było już bardziej spektakularne, a na żołnierzy z Rzeszowa czekało 14 niewybuchów z czasów II wojny światowej. A były to: jeden granat moździerzowy kaliber 120 mm, osiem pocisków artyleryjskich kaliber 76 mm oraz pięć pocisków artyleryjskich kaliber 45 mm. Wszystkie znalezione zostały w lesie. Natrafił na nie grzybiarz. Wszystkie niebezpieczne przedmioty zostały zabrane na poligon w Nowej Dębie, gdzie zostały zneutralizowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze