Grażyna Jałowiec pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego, ale studiowała we Wrocławiu i tam poznała Wacława, który później został jej mężem.
Do Dębicy wrócili już razem i tutaj od lat dziewięćdziesiątych żyją, pracują, tworzą i są znaczącą częścią lokalnego środowiska artystycznego. Retrospekcyjną wystawę Wacława Jałowca można było oglądać w Galerii Sztuki Ośrodka Kultury w zeszłym roku. Grażyna Jałowiec swoją otworzyła w ostatni piątek.
I choć to jej prace i ona sama były najważniejszą częścią wernisażu, to wręcz grzechem byłoby nie wspomnieć o koncercie, który go rozpoczął. Szczególnie, że wystąpiła z nim pochodząca z Dębicy Joanna Wacławska, sopranistka o przepięknym głosie, którą na co dzień podziwiać może m.in. publiczność Opery Krakowskiej. Towarzyszyła jej pianistka Olga Piotrowska-Cender.
A jeśli chodzi o samą wystawę, to składa się na nią kilkadziesiąt prac, począwszy od rysunków z motywami architektonicznymi i elementami ze świata przyrody, po te łączące kilka technik, takich jak akwarela, gwasz, czy ekolina. Jest też abstrakcyjne malarstwo olejne.
Grażyna Jałowiec dedykowała ją rodzinie, bo choć jak twierdzi rzeczywistość inspirowała ją zawsze, to jednak bliscy są najważniejsi nie tylko w jej życiu, ale i twórczości.
- O pracach nie mogę za dużo powiedzieć ponieważ one same mówią już chyba prawie wszystko i to jest takie troszeczkę właściwie pokazanie swojego wnętrza - mówiła podczas wernisażu.
Wystawę oglądać będzie można do 21 listopada.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze