Reklama

By zorganizować wystawę najpierw musieli posprzątać szkło (ZDJĘCIA I FILMY)


Ponad dwudziestu autorów wzięło udział w jedenastej edycji Galerii Bezdomnej. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, gościła ona w opuszczonym biurowcu przy ul. Metalowców w Dębicy.


Kiedy podjeżdżam pod budynek, który mieści się na terenie Wytwórni Urządzeń Chłodniczych, parkuje już tam kilkanaście samochodów. O tym, że to właśnie w tym biurowcu odbywa się wystawa w ramach Galerii Bezdomnej informuje kolorowy baner przygotowany przez dzieci z Kółka Artystycznego Kredki, których prace też tam goszczą. Zresztą w jego drzwiach czeka Mariusz Madeja, z Dębickiego Koła Artystycznego RAW, który był pomysłodawcą dębickiej odsłony Galerii Bezdomnej i od 11 lat stoi na jej czele. Od kilku współorganizatorką tej imprezy jest Bernadetta Mardeusz, a w tym roku mogli również liczyć na Agatę Chciuk-Rokosz i Tomasza Ciepielowskiego.

Reklama

Zresztą tych, którzy pomagali przygotować tegoroczną wystawę było więcej, bo i pracy nie brakowało. Opuszczony biurowiec, udostępniony przez miasto, trzeba było najpierw trochę posprzątać, by goście nie musieli chodzić po potłuczonych szkle. Choć trzeba przyznać, że budynek ma swój urok i, co podkreślało wielu, sam w sobie może być nie lada atrakcją. Szczególnie dla tych, którzy lubię eksplorować opuszczone budowle pełne śladów dawnej świetności. Choć niewiele brakowało, by tegoroczna edycja Galerii Bezdomnej odbyła się zupełnie gdzie indziej. Mariusz Madeja zdradza, że chciałby, aby lokalni artyści mogli pokazać swoje prace szerszej grupie odbiorców. Stąd pomysł, by wystawa, którą organizuje odbywała się w centrum miasta w trakcie Dni Dębicy.

Reklama

- Jest taki budynek w centrum miasta, który byłby do tego idealny. Kiedyś znajdowało się w nim m.in. biuro paszportowe, a teraz należy do prywatnego właściciela, ale nic się tam nie dzieje. Gdyby udało nam się dogadać to byłoby super - mówi.

W tym roku nie starczyło już na to czasu, ale w kolejnych latach niewykluczone, że Galeria Bezdomna zawita w centrum miasta. Szczególnie, że miasto ma już plany związane z biurowcem przy Metalowców, w którym lokalni artyści wystawiają obecnie. A chętnych do tego, by się pokazać, nie brakuje. W tym roku, według listy obecności dostępnej przy wejściu, byli to: Ewa Wilk-Liszka, Ewa Nauka, Bartosz Minorczyk, Barbara Żubrowska, Andrzej Chojnowski, Marian Markiewski, Jagoda Janasiewicz, Krzysztof Magda "Kristi", Anna Leska, Marianna Leska, Zofia Żmuda-Hendriks, Katarzyna Cudecka, Pior Duda, Agata Chciuk-Rokosz, Renata Długosz, Bernadetta Mardeusz, Natalia Marciniec, Sylwia Natalia Kopeć-Matejek, Jakub Stolarczyk, Joanna Halik, Anna Wąchadło, Anastasiia Shashkova, Lena Moździerz i Grażyna Scarpone.

Reklama

Każdy z nich musiał wcześniej stawić się przy Metalowców, by zaaranżować ekspozycję swoich prac. A te były bardzo zróżnicowane. Od malarstwa, przez rysunek, fotografię, rękodzieło, a nawet poezję. Wszystko to w opuszczonych i mocno nadgryzionych zębem czasu pomieszczeniach biurowych.

Swoje trzy grosze do wyjątkowości wernisażu tej wystawy dołożyli Piotr Kowalczyk i Adrian Jarosz, czyli Skwaru i Spawn, którzy jako PSS wystąpili z krótkim koncertem.

Przeczytaj również: Startuje Kino Letnie, będą też plenerowe koncerty i spektakl

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/06/2025 14:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama