Dzięki reakcji świadków udało się zatrzymać dwóch nietrzeźwych kierujących. Pierwszy wpadł w Zawadzie, drugi w Dębicy, na ul. Kolejowej. Policjanci ukarali także rowerzystę.
W sobotę 8 lutego do Komendy Powiatowej Policji w Dębicy wpłynęło zgłoszenie o bmw, które w Zawadzie poprzez niebezpieczną jazdę stwarza zagrożenie w ruchu. Na miejsce natychmiast skierowany został patrol policji, który rozpoczął penetrację terenu w celu namierzenia opisanego pojazdu. To się udało. Za kierownicą samochodu siedział 20-letni mieszkaniec Lubziny, który przewoził ze sobą pasażerów w wieku 19 i 22 lat.
- W trakcie kontroli okazało się, że kierowca nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami - mówi rzecznik prasowy KPP w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Ale brak prawa jazdy nie był jedynym i najpoważniejszym przewinieniem mieszkańca powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Policjanci przebadali go alkomatem. 20-latek wydmuchał 0,79 promila. Mundurowi skontrolowali również dokładnie pojazd, którym się poruszał i stwierdzili szereg usterek, za które odebrali dowód rejestracyjny. Nałożyli również za nie mandat w wysokości 3 tys. zł.
- Samochód został odholowany na policyjny parking, a jego kierowca stanie przed sądem - dodaje rzecznik.
Następnego dnia w godzinach wieczornych dyżurny dębickiej komendy odebrał kolejne zgłoszenie, tym razem z ul. Kościuszki. Zgłaszający jechał za chryslerem, którego sposób poruszania się sugerował, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. Pojazd kierował się w stronę Zawierzbia, ale ostatecznie zawrócił na rondzie i ruszył w kierunku centrum Dębicy. Dojechał na ul. Kolejową, gdzie kierowca zaparkował i wysiadł, przechodząc na drugą stronę jezdni. Dosłownie chwilę później na miejscu był już patrol policji. Kierowca chryslera na widok funkcjonariuszy uciekł do jednego z lokali gastronomicznych, skąd został wyprowadzony.
Okazał się nim 45-letni mieszkaniec Grabin, który w wydychanym powietrzu miał 0,52 promila. Mężczyzna został poinformowany o toku dalszego postępowania, a jego samochód został odholowany na policyjny parking.
To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o miniony weekend. W sobotę 8 lutego policjanci wezwani zostali również do jednego ze sklepów przy ul. Gumniska. Tam według zgłoszenia znajdował się agresywny, awanturujący się klient. Kiedy patrol dojechał na miejsce po mężczyźnie nie było śladu. Świadkowie przekazali mundurowym, że mężczyzna odjechał rowerem w kierunku centrum Dębicy. Po chwili zauważyli opisywanego rowerzystę, kiedy przejeżdżał przez oznakowane przejście dla pieszych, a chwilę później upadł, w związku z czym został przewieziony do dębickiego szpitala na badania. Kiedy okazało się, że nic mu nie jest policjanci mogli przystąpić do ukarania.
- Na mężczyznę nałożony został mandat w wysokości 2,5 tys. zł - mówi podkom. Bator.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.