Dzisiaj wcześnie rano do służb dotarła informacja o pozostawionym pakunku na jednym z przystanków na granicy Pilzna i Lipin. Chwilę później spłynęło kolejne zgłoszenie o podobnej treści.
Pierwsze zawiadomienie do policji dotarło z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego ok. godz. 5:50. Wynikało z niego, że na przystanku w Pilźnie leży porzucony pakunek. Policjanci natychmiast podjęli interwencję. Jak przekazała nam Czytelniczka pudełko było owinięte czarną folią.
- Była też na nim kartka z napisem: Dla uchodźców z Ukrainy - mówi kobieta.
Obawy służb wzbudziło kolejne zawiadomienie, tym razem z Machowej. Tam na przystanku przy Dolinie Pstrąga znaleziona została druga porzucona paczka. Oba przystanki zostały odgrodzone taśmami i wyłączone z użytkowania. Na miejsce wezwani zostali policyjni pirotechnicy.
- Pakunki zostały przez nich sprawdzone - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Okazało się, że w środku nie ma żadnych materiałów niebezpiecznych. Rzecznik policji informuje, że takie zgłoszenia nigdy nie są ignorowane przez służby. Obawy potęguje sytuacja geopolityczna i tocząca się za naszą wschodnią granicą wojna. Mundurowi apelują, by w przypadku znalezienia czegoś podejrzanego natychmiast ich powiadomić i pod żadnym pozorem nie dotykać znaleziska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze