Chyba nie ma w Pilźnie, a może i nawet w gminie Pilzno, mieszkańca, który nie wiedziałby, kim jest Stanisław Jarosz. Ci, którzy chcieliby go poznać jeszcze lepiej, mogą to zrobić czytając jego biografię.
Pilzneński przedsiębiorca, założyciel i właściciel firmy przetwórstwa mięsnego Taurus wydał właśnie uzupełnione wydanie książki pt. Z fantazją przez życie. Autor przekonuje w niej, że to właśnie dzięki odrobinie fantazji doszedł do tego, czym dysponuje obecnie. Zbudował od podstaw zakład branży mięsno-wędliniarskiej i wypromował jego markę na całą Polskę. Ważne też były przy tym takie jego cechy, jak pracowitość i odwaga w podejmowaniu czasem ryzykownych decyzji.
Stanisław Jarosz o swoim życiu potrafi opowiadać niezwykle barwnie, stąd tę jego osobistą opowieść snutą przez człowieka z pasją, czyta się bardzo swobodnie. Śledzimy w niej losy człowieka, który jest bardzo mocno związany z gminą, w której mieszka. Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnych Łękach Górnych, a później przeniósł się do Pilzna, na którego rozwój miał duży wpływ.
Jeśli ktoś lubi anegdoty, to tych również znajdzie w tej pozycji całkiem sporo. Wspomnienia Stanisława Jarosza są bowiem pełne tych z pilźnieńskiej codzienności czasów PRL-u. Starsi czytelnicy będą mogli jeszcze raz powspominać minione czasy, młodsi zaś poznać tamten klimat.
Nowe wydanie Z fantazją przez życie zostało rozszerzone o kolejne rozdziały. Autor opisuje w nich najnowsze wydarzenia z działalności firmy Taurus, ale też dzieli się refleksjami dotyczącymi przemian społecznych i gospodarczych, które zaszły w ostatnich latach. Coś dla siebie znajdą również kibice piłki nożnej, a szczególnie Rzemieślnika/Legionu Pilzno, którego jubileusz 30-lecia obchodzony był w tym roku. A Stanisław Jarosz z tym klubem związany jest od początku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ten wóz asenizacyjny ma coś symbolizować?
Fakt pełen fantazji zwłaszcza to zdjęcie na tle szambiarki , która wieczorami wypompowuje ścieki do studzienki przy byłej ubojni i śmierdzi ja całą górkę pilzneńska czy te ścieki leja się do rzeki nie wiem ale śmierdzi jakbym głowę miał w zbiorniku z fekaliami
Gdzie można zakupić taką książkę?
Też jestem ciekawa.
A ten wóz asenizacyjny ma coś symbolizować?
Fakt pełen fantazji zwłaszcza to zdjęcie na tle szambiarki , która wieczorami wypompowuje ścieki do studzienki przy byłej ubojni i śmierdzi ja całą górkę pilzneńska czy te ścieki leja się do rzeki nie wiem ale śmierdzi jakbym głowę miał w zbiorniku z fekaliami
Gdzie można zakupić taką książkę?