Trzech kierujących bez uprawnień kierowców zatrzymali w piątek policjanci. Czwarty tyle co odzyskał uprawnienia.
Około godz. 8 rano mundurowi zmierzyli prędkość ciężarowego peugeota, który jechał przez Straszęcin. Wynik - 103 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Za kierownicą siedział 38-letni mieszkaniec miejscowości Lecka. Za znaczne przekroczenie prędkości z automatu stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. Ale dostał też mandat i to dużo wyższy, niż to ma miejsce w podobnych sytuacjach.
- Pan będzie musiał zapłacić 3 tysiące złotych, otrzymał także 13 punktów karnych - mówi asp. sztab. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
To oznacza, że mandat stanowi dwukrotność tego, co za to wykroczenie grozi. Skąd taka kwota? Rzecznik policji wyjaśnia, że w trakcie sprawdzania w systemie okazało się, że mężczyzna był już karany za znaczne przekroczenie prędkości i tyle co odebrał prawo jazdy. A więc działał w warunkach recydywy.
Kolejnych trzech kierujących zatrzymanych w piątkowe popołudnie stanie przed sądem. Pierwszy wpadł o 17:40 w Stobiernej. Policjanci zatrzymali seata cordobę, za kierownicą którego znajdował się 23-letni mieszkaniec Stobiernej. Młody mężczyzna nie posiadał uprawnień, a mundurowi sporządzili wniosek do sądu o jego ukaranie. Kwadrans później w Czarnej zatrzymany został osobowy peugeot. Powód - przekroczenie prędkości.
- Pojazd poruszał się 72 km/h w terenie zabudowanym - wyjaśnia rzecznik.
W trakcie kontroli wyszło, że 23-letni kierujący nie posiada prawa jazdy, do czego się zresztą od razu przyznał. Za przekroczenie prędkości ukarany został mandatem w kwocie 300 zł i 5 punktami karnymi, natomiast o karze za jazdę bez uprawnień zdecyduje sąd. Podobnie, jak sprawa 16-letniego mieszkańca Pilzna, który zatrzymany został w Strzegocicach o godz. 18. Tyle tylko, że on podróżował motorowerem, oczywiście bez uprawnień. Różnica jest jeszcze taka, że on stanie przed sądem dla nieletnich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze