Ponad 180 osób brakuje w szeregach personelu szpitala z powodu zakażeń koronawirusem.
- Połowa sama jest chora, połowa nie może pracować z powodu kwarantanny, bo choruje ktoś z rodziny - wyjaśnia Przemysław Wojtys, dyrektor ZOZ w Dębicy.
W tym gronie 128 osób to pielęgniarki i położne. Koronawirusem zarażonych jest także siedmioro lekarzy. Reszta nieobecnych w pracy to pracownicy administracji, salowi, członkowie ekip sprzątających.
- W każdej grupie mamy zarażonych - przyznaje dyrektor.
I dodaje, że z powodu braków kadrowych, i tak ciężka sytuacja w szpitalu, robi się jeszcze trudniejsza.
Czytaj także: Koronawirus: 76 zakażeń, nie żyją dwie osoby