Reklama

Buty mi spadły czyli Dzień Teatru w Dębicy

27/03/2023 14:44

Żałuję, że nie poszedłem obejrzeć spektakli teatralnych w reżyserii Pani Dominiki Migoń - Madury w sobotę 25 marca, do „Morsów”. Żałuję, zwłaszcza po tym, co obejrzałem w niedzielę w DK Śnieżka, z rodzicielskiego, przyznam, obowiązku.

Trudno mi, za pomocą tradycyjnych przymiotników, jakich zwykle używa się do recenzowania przedstawień opisać to co zobaczyłem. Jedyne trafne, standardowe, określenie jakie przychodzi mi na myśl to słowo „poruszające”. Choć i ono wydaje mi się zbyt delikatne.

Może ktoś zapytać – co może poruszyć w spektaklach mówiących o problemach 15-latków (bardziej „-latek”) faceta, który jest przed nimi o cztery pokolenia do przodu.

Reklama

Po pierwsze – zaskoczenie. Tym, że mimo różnicy pokoleń, byłem w stanie utożsamić się z odczuciami aktorów.

Aktorów?

Autentyczność wyrazu kazała mi się czasem zastanawiać, czy oni grają, czy może raczej faktycznie mówią od siebie.

Oszczędność środków scenicznych.

Dobór fragmentów prozy i ich kompozycja.

Prowadzenie aktorów.

Kapitalna muzyka skomponowana specjalnie dla tych przedstawień przez Pana Piotra Madurę.

Zaskakujące dźwiękoobrazy – jak choćby chrzęst deptanego w kubach papieru, czy efekt zatykanych uszu, który przywodził mi na myśl nowatorską (w chwili premiery) scenę „Noża w wodzie” Polańskiego, gdy główny bohater spogląda na maszt, raz lewym, raz prawym okiem.

Reklama

To po prostu trzeba samemu zobaczyć. Bo napisać, że spektakle poruszają problemy współczesnej młodzieży, takie jak poczucie odrębności, wyobcowania, potrzeby przynależenia i bliskości, to jakby nic nie napisać. Mimo, że taki opis jest jak najbardziej prawdziwy.

No i w końcu inscenizacja. Gdybym obejrzał tylko jeden ze spektakli – „Fantazji”, czy „Fermentu”, to powiedziałbym, że wyszedł on Pani reżyser genialnie. Że udało jej się wywołać katharsis zarówno u widzów, jak i aktorów. Ale jeśli ogląda się dwa, równie świetne, oczyszczające przedstawienia, nie może być mowy o przypadku. Przynajmniej ja nie mam co do tego wątpliwości, że to nie był przypadek.

Reklama

Napiszę. Oczywiście, że napiszę co to tak mnie poruszyło, że po ponad roku niepisania usiadłem do klawiatury.

Dwa spektakle - Teatru Fantazji - „Dotkliwość” oraz Młodzieżowego Teatru Małych Form „Ferment” z przedstawieniem „(nie)dorośli” i monodram „Wychowana” Wiktorii Skowron.

Autor fotografii - Bartosz Piechota

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama