Reklama

Zagrali brawurowo i urzekli publiczność. Moralność pani Dulskiej w Pilźnie

Amatorzy z Teatru π pod kierownictwem Pawła Gładysia sztukę Zapolskiej zagrali po mistrzowsku. Były wzruszenia, emocje i owacje na stojąco.

Kto nie był, niech żałuje - tak najkrócej można zrecenzować spektakl, jaki wczoraj wieczorem można było zobaczyć w Centrum Kultury i Promocji w Pilźnie. 
Amatorski zespół teatralny pod kierownictwem Pawła Gładysia, aktora teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie wystawił "Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej.
Zespół wystąpił w składzie: Dorota Cobra Mazur jako Aniela Dulska, Amelia Bała - Hanka i jej mam Bożena Bała w roli Juliasiewiczowej. W roli Lokatorki zobaczyliśmy Ewelinę Adamską, siostry Dulskie zagrały: Izabela Wójcik - Hesię oraz Anna Kras - Melę. W roli Tadrachowej wystąpiła Anna Dudzińska, a jej mąż Andrzej zagrał Felicjana Dulskiego. 
W roli panicza Dulskiego Zbyszka wystąpił Piotr Nalepka. 
- Rolą reżysera jest dobrze dobrać obsadę - powiedział po spektaklu Paweł Gładyś.
I trzeba przyznać, że jemu udało się to znakomicie, bo każda z ról wydawała się idealnie pasować do odtwarzającej ją postaci. Trudno też było znaleźć w tym zespole słabe ogniwo, na scenie stanęła ekipa świetnie współpracujących ze sobą ludzi. 
Nic dziwnego, że publiczność nagrodziła ich grę kilkuminutową owacją na stojąco. Zarówno aktorzy, jak i ich opiekun, nawet nie próbowali ukryć ogromnej radości i wzruszenia. 
Odtwórczyni głównej roli Dorota Cobra Mazur, która Dulską zagrała wręcz brawurowo, twierdzi, że jeszcze długo będzie przeżywać swój aktorski debiut.

Reklama

- Emocje jeszcze nie opadły. Dziesiątki pochwał i gratulacji,  od ludzi, których nie znam i to tym bardziej cieszy i wzrusza. No, szczęśliwa jestem! Po prostu. Spełniłam swoje wielkie marzenie. Satysfakcja, wzruszenie, radość ogromna że się podobała cala sztuka, że się podobała moja gra - mówi.

Jedyne, czego można żałować to to, że sztuka Zapolskiej wystawiona została w Pilźnie raz i nie ma planów, żeby spektakl powtórzyć. To wielka strata dla tych, którzy w niedzielę nie mogli go zobaczyć. Pozostaje mieć nadzieję, że ta decyzja nie jest ostateczna i z rodziną Dulskich jeszcze się spotkamy.

Czytaj także: Trzydziesta piąta wystawa w czterdziestoletniej galerii

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/02/2026 15:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama