Mimo że w samochodzie oprócz kierowcy jechało też czworo pasażerów, kierowca dostał tylko symboliczna karę. Twierdzi, że na drogę wybiegła sarna.
Do tego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w Głobikowej. Do policji i służb ratowniczych informacja dotarła po 20:00. Na miejscu zastali samochód BMW, który dachował w przydrożnym rowie.
- Samochód został praktycznie skasowany - mówi asp.szt. Magdalena Baran z Komendy powiatowej Policji w Dębicy.
Kierowca samochodu, 19-latek z Dębicy, przewoził czworo pasażerów. Mimo że sytuacja wyglądała poważnie, wszyscy wyszli z niej bez szwanku. Młody kierowca twierdził, że na drogę nagle wyskoczyła sarna, a on chcąc ją ominąć, stracił panowanie nad samochodem, wpadł w poślizg, i zjechał do rowu, gdzie dachował.
Policjanci wystawili mu 500 zł mandatu za zły stan opon w samochodzie. Zatrzymali także dowód rejestracyjny pojazdu, z uwagi na zniszczenia, jakim uległ podczas dachowania.
Magdalena Baran dodaje, że miejsce, w którym doszło do zdarzenia, znajduje się na obszarze oznaczonym znakiem ostrzegawczym: uwaga na dzikie zwierzęta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
500 za stan opon? Czyli więcej się nie należało..???? pewnie ktoś inny miałby problem żeby wygrzebać się z paragrafów...
500 za stan opon? Czyli więcej się nie należało..???? pewnie ktoś inny miałby problem żeby wygrzebać się z paragrafów...