Reklama

Akcja prędkość: 1000 zł mandatu i 20 punktów karnych!

05/06/2020 08:46

Ile razy można zostać złapanym podczas jednej akcji prędkość? Przynajmniej dwa, tak jak młody mieszkaniec gminy Brzostek, który ma zdecydowanie za ciężką nogę.

Wczoraj policjanci w całym powiecie skontrolowali 64 kierujących. Zdecydowana większość z nich została zatrzymana za przekroczenie dozwolonej prędkości. Cztery razy mundurowi kontrolowali tych, którzy w terenie zabudowanym jechali o ponad 50 km/h za szybko. Ale zatrzymali tylko trzy prawa jazdy.

Pierwszy z kierujących wpadł w Bobrowej, gdzie pomiar prędkości dał wynik 112 km/h na 50 km/h. Mieszkaniec powiatu mieleckiego stracił prawo jazdy na trzy miesiące, będzie musiał zapłacić także mandat w wysokości 500 zł, a do swojego konta dopisać 10 punktów karnych.

Reklama

Godz. 20:05, Klecie. Policjanci dokonują pomiaru fiata seicento. Wynik - 103 km/h. Zatrzymują pojazd. Za kierownicą siedzi 27-letni mieszkaniec gminy Brzostek. Podobnie, jak mieszkaniec powiatu mieleckiego, tak i ten traci prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymuje mandat w kwocie 500 zł i 10 pkt. karnych. Kierowcy zostaje wręczone także pokwitowanie, na podstawie którego może kierować samochodami jeszcze przez 24 godziny.

- Takie pokwitowanie otrzymuje każdy kierowca, któremu zatrzymywane są uprawnienia - wyjaśnia podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Reklama

Blisko dwie godziny później, w Bielowach o godz. 21:50 mundurowi zatrzymują seata, którym kierował również mieszkaniec gminy Brzostek. On także jechał w terenie zabudowanym 103 km/h. Efekt identyczny, jak we wcześniejszych przypadkach.

I ostatni. Parkosz, godz. 22:52. Pomiar prędkości fiata seicento dal wynik 115/50. Za kierownicą siedział...27-letni mieszkaniec gminy Brzostek, który prawie trzy godziny wcześniej został zatrzymany w Kleciach.

- Mężczyzna najwyraźniej chciał nacieszyć się jeszcze jazdą na pokwitowaniu - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś.

Reklama

To zatrzymanie różniło się od poprzedniego tylko tym, że kierowca nie stracił prawa jazdy, bo już go nie miał. Policjanci nałożyli na niego kolejny mandat wraz z punktami karnymi. Łącznie tego dnia mężczyzna pozbył się 1000 zł i otrzymał 20 pkt. karnych. Kiedy za trzy miesiące odzyska uprawnienia nie będzie mógł zdobyć ani jednego punktu karnego. Dlaczego?

- Mężczyzna ma prawo jazdy od 5 marca tego roku - tłumaczy podinsp. Waldemar Mytkoś.

Zgodnie z przepisami limit punktów karnych dla osób, które uprawnienia mają krócej niż rok wynosi 20. Po przekroczeniu tej liczby kierujący musi ponownie robić kurs i zdawać egzamin. Jeśli prawo jazdy posiadamy dłużej limit wzrasta do 24 punktów.

Reklama

Czytaj także: Potrącił kobietę i uciekł. Policja szuka sprawcy - AKTUALIZACJA

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama