Ile razy można zostać złapanym podczas jednej akcji prędkość? Przynajmniej dwa, tak jak młody mieszkaniec gminy Brzostek, który ma zdecydowanie za ciężką nogę.
Wczoraj policjanci w całym powiecie skontrolowali 64 kierujących. Zdecydowana większość z nich została zatrzymana za przekroczenie dozwolonej prędkości. Cztery razy mundurowi kontrolowali tych, którzy w terenie zabudowanym jechali o ponad 50 km/h za szybko. Ale zatrzymali tylko trzy prawa jazdy.
Pierwszy z kierujących wpadł w Bobrowej, gdzie pomiar prędkości dał wynik 112 km/h na 50 km/h. Mieszkaniec powiatu mieleckiego stracił prawo jazdy na trzy miesiące, będzie musiał zapłacić także mandat w wysokości 500 zł, a do swojego konta dopisać 10 punktów karnych.
Godz. 20:05, Klecie. Policjanci dokonują pomiaru fiata seicento. Wynik - 103 km/h. Zatrzymują pojazd. Za kierownicą siedzi 27-letni mieszkaniec gminy Brzostek. Podobnie, jak mieszkaniec powiatu mieleckiego, tak i ten traci prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymuje mandat w kwocie 500 zł i 10 pkt. karnych. Kierowcy zostaje wręczone także pokwitowanie, na podstawie którego może kierować samochodami jeszcze przez 24 godziny.
- Takie pokwitowanie otrzymuje każdy kierowca, któremu zatrzymywane są uprawnienia - wyjaśnia podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Blisko dwie godziny później, w Bielowach o godz. 21:50 mundurowi zatrzymują seata, którym kierował również mieszkaniec gminy Brzostek. On także jechał w terenie zabudowanym 103 km/h. Efekt identyczny, jak we wcześniejszych przypadkach.
I ostatni. Parkosz, godz. 22:52. Pomiar prędkości fiata seicento dal wynik 115/50. Za kierownicą siedział...27-letni mieszkaniec gminy Brzostek, który prawie trzy godziny wcześniej został zatrzymany w Kleciach.
- Mężczyzna najwyraźniej chciał nacieszyć się jeszcze jazdą na pokwitowaniu - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś.
To zatrzymanie różniło się od poprzedniego tylko tym, że kierowca nie stracił prawa jazdy, bo już go nie miał. Policjanci nałożyli na niego kolejny mandat wraz z punktami karnymi. Łącznie tego dnia mężczyzna pozbył się 1000 zł i otrzymał 20 pkt. karnych. Kiedy za trzy miesiące odzyska uprawnienia nie będzie mógł zdobyć ani jednego punktu karnego. Dlaczego?
- Mężczyzna ma prawo jazdy od 5 marca tego roku - tłumaczy podinsp. Waldemar Mytkoś.
Zgodnie z przepisami limit punktów karnych dla osób, które uprawnienia mają krócej niż rok wynosi 20. Po przekroczeniu tej liczby kierujący musi ponownie robić kurs i zdawać egzamin. Jeśli prawo jazdy posiadamy dłużej limit wzrasta do 24 punktów.
Czytaj także: Potrącił kobietę i uciekł. Policja szuka sprawcy - AKTUALIZACJA